`

Maszynista usłyszał wybuch, na nagraniu widać błysk. Incydent na torach w woj. lubelskim

2 min. czytania
21.08.2026 09:01
Obserwuj nas na Google

Podejrzane przewody przy torach kolejowych w miejscowości Białka-Kolonia (woj. lubelskie). Dzień wcześniej maszynista lokomotywy usłyszał wybuch, a kamery zarejestrowały błysk. Na miejscu pracowały służby.

Tory
fot. Kamil Gozdan/East News (zdj. ilustr.)

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Co spowodowało odgłos wybuchu podczas przejazdu lokomotyw.
  • Jakie służby zaangażowano w badanie incydentu na torach.
  • Co odkryły wstępne oględziny miejsca zdarzenia.
  • Dlaczego podejrzewano naruszenie bezpieczeństwa infrastruktury kolejowej.

Białka-Kolonia. Incydent na torach, doszło do wybuchu?

Jak poinformowała w piątek lubelska policja, w czwartek wpłynęło do niej zgłoszenie o ujawnionych elementach przewodów leżących przy torach kolejowych w miejscowości Białka-Kolonia (powiat łęczyński). Dzień wcześniej maszynista podczas przejazdu dwóch lokomotyw bez składu usłyszał odgłos wybuchu. Początkowo myślał, że doszło do uszkodzenia silników. 

W trakcie oględzin silników nie stwierdzono jednak uszkodzeń. Przejrzano jednak nagrania z monitoringu lokomotyw, na których zauważono rozbłysk. „W związku z podejrzeniem naruszenia bezpieczeństwa infrastruktury kolejowej, na miejscu czynności wykonywali kryminalni oraz policjanci z Laboratorium Kryminalistycznego KWP w Lublinie, a także policyjni kontrterroryści. Skierowano rownież funkcjonariuszy Delegatury Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego oraz Centralnego Biura Śledczego Policji” - przekazała w komunikacie lubelska policja. 

Redakcja poleca

Co ustalono na miejscu zdarzenia?

O zdarzeniu została powiadomiona także Służba Kontrwywiadu Wojskowego. Czynności były prowadzone pod nadzorem Prokuratury Okręgowej w Lublinie. Jak poinformowali policjanci, we wstępnych oględzinach wykorzystano specjalistyczny sprzęt, jednak nie znaleziono śladów po materiałach wybuchowych. Nie stwierdzono także uszkodzeń samego torowiska.

Jak przekazała PAP nadkom. Anna Kamola, rzeczniczka prasowa Komendanta Wojewódzkiego Policji w Lublinie, mieszkańcy okolicznych zabudowań nie słyszeli wybuchu. Nie znaleziono także po nim śladów. - Będą jeszcze prowadzone przez biegłego oględziny lokomotyw - wyjaśniła. Sprawa jest wciąż wyjaśniania. Czynności prowadzone są w kierunku sprowadzenia bezpośredniego niebezpieczeństwa zdarzenia powszechnie niebezpiecznego. 

Źródło: Radio ZET

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET