`

Michał Adamczyk po trzech tygodniach opuścił budynek TVP. Wydał specjalne oświadczenie

2 min. czytania
13.01.2024 13:03
Obserwuj nas na Google

- Chciałem Państwu oświadczyć, że opuszczam dziś, po trzech tygodniach budynek TAI, ale zaznaczając jednocześnie, że ta walka się nie zakończyła. Ta walka poprowadzi nas do zwycięstwa. Walka z bezprawiem, z deptaniem praw pracowniczych. Walka z tym, co wyprawiają ludzie mianowani przez Donalda Tuska - powiedział w sobotę pod siedzibą Telewizyjnej Agencja Informacyjnej były dyrektor tej jednostki Michał Adamczyk.

Michał Adamczyk opuścił siedzibę TVP
fot. wPolityce.pl/YouTube

Michał Adamczyk zdecydował się opuścić jeden z budynków TVP i zwołał w tej sprawie konferencję prasową przed siedzibą Telewizyjnej Agencji Informacyjnej. Podziękował "wszystkim, którzy wspierają wolne media, a zarazem nie godzą się na bezprawie rządu Tuska". Jak stwierdził, "to tu przez wiele lat biło serce Telewizji Polskiej. Niestety, przestało bić. To stąd nadawany był sygnał »Wiadomości«, »Teleexpresu«, »Panoramy«, a także sygnał TVP Info".

Michał Adamczyk opuścił budynek TVP po trzech tygodniach

- Ta pętla bezprawia, spirala bezprawia, z każdym dniem postępowała. Od kilku dni, na teren TAI nie wpuszczani są posłowie RP, którzy przeprowadzali tutaj interwencje poselskie. Nie wpuszczani są także mecenasi, pełnomocnicy. Dlatego tu, z tego miejsca, chciałem Państwu oświadczyć, że opuszczam dziś, po 3 tygodniach budynek TAI, ale zaznaczając jednocześnie, że ta walka nadal trwa. Ta walka poprowadzi nas do zwycięstwa. Walka z bezprawiem, z deptaniem praw pracowniczych. Walka z tym, co wyprawiają ludzie mianowani przez Donalda Tuska - przekazał były szef TAI.

Redakcja poleca

- Chciałbym Państwu podziękować za słowa wsparcia, które płynęły do nas przez trzy tygodnie i nadal będą płynąć. 20 grudnia siłą i przemocą, bezprawiem i podstępem wypędzono legalne władze Telewizji Polskiej. Wypędzono wielu dziennikarzy, pracowników i współpracowników. Wyłączono legalny sygnał Telewizji Polskiej. Podłączono sygnał uzurpatorów. Te metody, te działania przypominają te, które stosowane są na Białorusi. To nie koniec. Ludzie ppłk. Sienkiewicza postanowili sparaliżować prace w tym budynku - mówił Adamczyk.

Michał Adamczyk nie pogodził się ze zmianami zapoczątkowanymi 20 grudnia i z decyzjami o powołaniu nowych Rad Nadzorczych w mediach publicznych i ostanie trzy tygodnie spędził w budynku Telewizyjnej Agencji Informacyjnej. 26 grudnia, został powołany przez Radę Mediów Narodowych na prezesa TVP i od tego czasu tytułował się szefem spółki. W czasie "okupacji" opinia publiczna zdążyła się dowiedzieć, że w ciągu roku na konto Michała Adamczyka wpłynęło ok. 1,5 mln złotych z tytułu pracy w Telewizji Polskiej.

Źródło: Radio ZET

Nie przegap

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET