Migrantka sforsowała granicę. Urodziła dziecko, koczując tygodniami. Wiadomo, o co wnosi
Erytrejce z noworodkiem, która sforsowała granicę polsko-białoruską i – najprawdopodobniej – urodziła dziecko po polskiej stronie, udzielono pomocy w szpitalu. - Złożyła deklarację o chęci ubiegania się o udzielenie ochrony w Polsce dla siebie i dziecka - poinformowała w piątek Straż Graniczna.
Niezażegnany pozostaje kryzys na granicy polsko-białoruskiej. Mimo funkcjonowania zapory nie ma tygodnia bez licznych prób jej sforsowania. W piątek Straż Graniczna przekazała nowe informacje ws. kobiety, która znalazła się w Polsce wraz z nowo narodzonym dzieckiem.
We wtorek 16 kwietnia SG informowała, że strażnicy oraz żołnierze pomogli kobiecie, obywatelce Erytrei, która kilkanaście godzin wcześniej urodziła dziecko. Podlaski Oddział SG podawał, że mama i dziecko trafiły z "zielonej granicy" do szpitala w Hajnówce.
Granica polsko-białoruska. Migrantka z noworodkiem są w szpitalu
W piątek SG przekazała, że kobieta złożyła deklarację o chęci ubiegania się o udzielenie ochrony w Polsce dla siebie i dziecka. "Jak tylko stan zdrowia kobiety pozwoli, Straż Graniczna - zgodnie z obowiązującym prawem - przyjmie wniosek o udzielenie takiej ochrony i przekaże do rozpatrzenia szefowi Urzędu do Spraw Cudzoziemców" - napisała SG na platformie X.
Po informacji o znalezieniu przy polsko-białoruskiej granicy kobiety z noworodkiem Stowarzyszenie Egala, które zapewnia migrantom m.in. wsparcie humanitarne, prawne i psychologiczne informowała, że ciężarna kobieta z Erytrei pomiędzy polską a białoruską granicą spędziła ponad miesiąc.
"W nocy, będąc zupełnie sama, urodziła w lesie dziewczynkę. Nie miała czym owinąć nowo narodzonego dziecka, więc otuliła je swoją bluzą. Mówiła nam, że będąc w ciąży, doświadczyła dwóch wywózek" - napisała Egala na Facebooku.
Z informacji SG wynika, że w ostatnich dwóch dniach przez polsko-białoruską granicę próbowało się przedostać 210 cudzoziemców. W środę było to 68 prób, w czwartek 142.
Źródło: Radio ZET/PAP/X
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET