`

Ministra zdrowia stanowczo odpowiada lekarzom. "Nie wyobrażam sobie takiej sytuacji"

2 min. czytania
17.11.2025 11:41
Obserwuj nas na Google

Medycy alarmują, że z powodu wyczerpujących się pieniędzy z NFZ, szpitale przesuwają terminy przyjęć pacjentów na oddziałach onkologicznych. Ministra zdrowia Jolanta Sobierańska-Grenda, zaprzecza jednak, by problem dotyczył pacjentów, których życie czy zdrowie jest zagrożone. - Nie wyobrażam sobie takiej sytuacji - mówi Radiu ZET.

Minstra zdrowia
fot. Pawel Wodzynski/East News

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jakie zarzuty stawia Naczelna Izba Lekarska?
  • Dlaczego szpitale przekładają przyjęcia pacjentów onkologicznych?
  • Co mówi ministra zdrowia o sytuacji pacjentów onkologicznych?
  • Które dane dotyczące pacjentów porównało ministerstwo zdrowia?

Pacjenci onkologiczni są odsyłani przez brak pieniędzy?

W miniony weekend mogliśmy obserwować swoistą polemikę na linii Naczelna Izba Lekarska - premier Donald Tusk. Medycy donoszą, że szpitale mają przekładać niektóre przyjęcia na oddziały onkologiczne. Ich zdaniem ma to związek z kończącymi się pieniędzmi z NFZ na ten rok. 

"Zdajemy sobie sprawę, że ministerstwo zdrowia wydało zalecenie, że nie wolno przesuwać onkologicznych programów lekowych, ale sytuacja finansowa wielu szpitali jest bardzo zła. Skala przesunięć pacjentów [...] faktycznie nie jest duża, ale niestety, wedle naszych informacji, nie jest zerowa [...] Obawiamy się, że pan premier nie jest po prostu informowany o realnej sytuacji Polskiej Ochrony Zdrowia" - czytamy w poście Naczelnej Izby Lekarskiej skierowanym do Donalda Tuska. 

Do postu dołączono oficjalne dane z NFZ dotyczące daty pierwszego możliwego przyjęcia na oddziałach onkologicznych i hematoonkologicznych w Polsce. "Część z nich pokrywa się z przekazanymi nam przez lekarzy informacjami dotyczącymi proszenia pacjentów by rozpoczęli leczenie w innym ośrodku" - czytamy. 

Ministra zdrowia: Nie wyobrażam sobie takiej sytuacji

O sprawę zapytana została ministra zdrowia Jolanta Sobierańska-Grenda, która we wtorek odwiedziła Starogard Gdański. - Przekładanie wizyt planowych to nic nowego, bo ta procedura ma miejsce co rok. Natomiast jeśli mówimy o pacjentach onkologicznych, to tutaj funkcjonuje krajowa sieć onkologiczna i terminy, które są wynikiem założenia karty DiLO. Nie wyobrażam sobie, żeby w tych sytuacjach pacjenci byli odsyłani - powiedziała Radiu ZET. 

Redakcja poleca

Jolanta Sobierańska-Grenda przyznaje, że widziała polemikę lekarzy z premierem. - Sprawdziliśmy te dane i porównaliśmy z tym, czym dysponujemy w NFZ. Wiemy, że jest to lista oczekujących, która jest oficjalną na stronie Funduszu. Natomiast dotyczy to głównie pacjentów hematologicznych, którzy planowo czekają na przyjęcie na oddziałach - mówiła. 

Szefowa resortu zdrowia dodała też, że "nie wyobraża sobie sytuacji, w której lekarz podejmuje decyzję o przesunięciu czy odesłaniu pacjenta w momencie, w którym zagraża to jego zdrowiu lub życiu". 

Źródło: Radio ZET

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET