Szpitale odmawiają przyjęć. Pacjenci mają czekać do 2026 roku

2 min. czytania
04.11.2025 09:54
Obserwuj nas na Google

Coraz więcej polskich szpitali ogranicza przyjmowanie pacjentów. Jak ustaliło Radio ZET, problem dotyczy planowych zabiegów z różnych dziedzin, w tym ortopedii, urologii, a niestety – także pojedynczych przypadków pacjentów onkologicznych. Powodem są ograniczone limity finansowania z Narodowego Funduszu Zdrowia, które wyczerpują się na ostatniej prostej roku.

Szpital
fot. MAREK LASYK/REPORTER (zdj. ilustracyjne)

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jakie specjalizacje medyczne są najbardziej dotknięte ograniczeniami przyjęć.
  • Dlaczego szpitale odkładają wizyty i zabiegi na przyszły rok.
  • Co robią pacjenci, gdy szpital odmawia przyjęcia.
  • Które źródło finansowania ma wesprzeć szpitale w obliczu problemów.

Szpitale nie przyjmują pacjentów. W tle pieniądze z NFZ

Niepokojąca sytuacja w polskich szpitalach. Placówki ograniczają przyjmowanie nowych pacjentów. Jak ustaliło radio ZET, Naczelna Izba Lekarska otrzymała już kilkadziesiąt podobnych zgłoszeń z całego kraju. Wizyty i zabiegi są przekładane na przyszły rok, co dotyczyć ma także pacjentów onkologicznych. 

Rzecznik Naczelnej Rady Lekarskiej Jakub Kosikowski wyjaśnia, że na przyszły rok przekładana jest część planowych przyjęć i zabiegów, głównie z zakresu: ortopedii, chirurgii, okulistyki czy urologii. - Sytuacja dotyczy też pacjentów programów lekowych reumatologii i neurologii. Niestety, mamy też zgłoszenia dotyczące przesuwania pacjentów onkologicznych. Na szczęście są to pojedyncze przypadki - mówi Kosikowski.  

Pacjenci, których dotknęły ograniczenia są najczęściej kierowani do innych szpitali, które wciąż posiadają budżet na leczenie w tym roku. Decyzje o dalszym ograniczeniu leczenia zależą od regionalnego NFZ i konkretnego szpitala. Warto dodać, że w minionym tygodniu Fundusz dostał dodatkowe 3,5 miliarda złotych z budżetu państwa na rozliczenia z placówkami medycznymi. 

Redakcja poleca

Źródło: Radio ZET

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET