Młodzi turyści zrobili to przy Morskim Oku. Internauci w szoku. "Stan umysłu"
Morskie Oko to jedno z największych i najpiękniejszych jezior w całych Tatrach. Podejście do tutejszego schroniska to trasa o długości ok. 8 km. Wielu turystów wyczerpanych podróżą skraca sobie zejście, dosłownie "zjeżdżając" po śniegu. Grupa młodych piechurów wywołała oburzenie w internecie swoim filmem na TikToku, na którym zjeżdżają w dół szlaku na "jabłuszkach".
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jak długie jest podejście do schroniska przy Morskim Oku.
- Co przyciąga turystów do jeziora w Tatrach.
- Dlaczego zjazdy na "jabłuszkach" są niebezpieczne.
Morskie Oko przyciąga tysiące turystów
Morskie Oko to drugie pod względem wielkości jezioro w polskich Tatrach, a także według wielu najpiękniejsze. Polodowcowy zbiornik położony u stóp Mięguszowieckich Szczytów przyciąga co roku tysiące turystów, którzy chcą doświadczyć tego niesamowitego widoku. Na wysokości ok. 1400 m n.p.m znajduje się również popularne schronisko przy Morskim Oku, które jest popularnym punktem wśród piechurów spacerujących po Tatrzańskim Parku Narodowym.
Podejście do schroniska ma ok. 8 km długości i można je pokonać w 2 i pół do 3 godzin marszu. Po takim wysiłku wielu niedoświadczonych piechurów nie ma już siły na zejście o własnych siłach i decyduje się na "zjechanie" po warstwie lodu i śniegu. Niestety, takie zachowanie nierzadko kończy się poważnymi wypadkami, a także wpadnięciem na innych turystów.
Turystka zjechała na "jabłuszku" ze schroniska w Tatrach
Wyższym poziomem nieodpowiedzialnej kreatywności wykazała się grupa młodych turystów, która zamieściła na TikToku kontrowersyjne nagranie na TikToku. "Pov: Kupiliście «jabłuszka» w schronisku na Morskim Oku, bo nie chciało się wam schodzić" - czytamy w opisie filmu. Widać na nim, jak turyści zjeżdżają na popularnych plastikowych deskach w dół szlaku, często wypadając poza trasę.
Na nagranie szybko zareagowali internauci. "To powinno być zakazane", "To teraz proszę pomyśleć o tych, którzy będą wchodzić po takim wyślizganym szlaku. Nikomu nie życzę. A jeszcze wpadnięcie na inne osoby, to już inna kwestia", "A jak na kogoś wpadniesz, zjeżdżając w ten sposób, to pokryjesz koszty akcji ratunkowej i opieki medycznej?", "Masakra. Turyści to stan umysłu" - czytamy w komentarzach. Niestety, popularność filmu stale rośnie, nie brakuje również osób, które chwalą pomysł grupy znajomych.
Źródło: Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET