Mocny list pracowników Radia Szczecin. "Zaszczuci we własnej firmie"
"Zaszczuci we własnej firmie domagamy się, aby podjęto konkretne decyzje" - czytamy w oświadczeniu części pracowników Radia Szczecin. Regionalna rozgłośnia finansowana przez państwo znalazła się w ogniu krytyki po tym, jak jej szef pozwolił na identyfikację syna posłanki KO. 15-latek popełnił samobójstwo.
Śmierć syna posłanki Magdaleny Filiks zbulwersowała opinię publiczną. 29 grudnia ubiegłego roku, ponad dwa miesiące przed samobójstwem 15-letniego Mikołaja, Radio Szczecin i TVP Info poinformowało o skazaniu za pedofilię Krzysztofa F., byłego współpracownika marszałka woj. zachodniopomorskiego Olgierda Geblewicza. Dodano, że wśród jego ofiar jest "syn znanej posłanki".
Za ujawnienie sprawy, która została rozstrzygnięta przez sąd ponad rok przed publikacją, odpowiada szef Radia Szczecin Tomasz Duklanowski. Zarząd rozgłośni nie zdecydował się na wciągnięcie konsekwencji wobec swojego pracownika i wezwał do zachowania powściągliwości w komentowaniu sprawy. W czwartek w sieci opublikowano list, który miała podpisać część zespołu Radia Szczecin.
Radio Szczecin pod ostrzałem. List części pracowników
"My, pracownicy i dziennikarze Radia Szczecin, z ogromnym smutkiem przyjęliśmy wiadomość o samobójczej śmierci 15-letniego Mikołaja, syna pani poseł Magdaleny Filiks. Składamy jej wyrazy głębokiego współczucia" - zaczynają swój list, który był zaadresowany do władz Radia Szczecin i Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji (KRRiT).
Część załogi rozgłośni wyraziła również nadzieję, że "osoby, które mogły przyczynić się do przerwania życia młodego chłopca, poniosą surowe konsekwencje". "Chcemy wyrazić sprzeciw wobec odpowiedzialności zbiorowej, mowy nienawiści oraz kryzysu, jaki przechodzi nasze ukochane radio" - dodano.
Podkreślono, że "nie wszyscy w Radiu Szczecin zgadzają się z uwikłaniem mediów publicznych w walkę polityczną". "Nie braliśmy i nie chcemy brać udziału w politycznej grze. Nie bierzemy udziału w tworzeniu politycznych informacji. Nikt nas również nie pyta o opinię w ich sprawie. To nie my decydujemy o ich publikacji" - dodano.
List zakończył apel: "Zaszczuci we własnej firmie domagamy się, aby podjęto konkretne decyzje, które pomogłyby uzdrowić sytuację".
RadioZET.pl/Onet.pl
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET