MOPS w Łodzi śledził swoich pracowników? Sprawę zbada prokuratura
Ostra eskalacja sporu w łódzkim MOPS-ie. Pracownicy socjalni skierowali do prokuratury trzy zawiadomienia, w tym jedno dotyczące uporczywego naruszania praw pracowniczych. Kością niezgody stała się aplikacja mobilna, która zdaniem zatrudnionych służy do inwigilacji, a według dyrekcji ma jedynie usprawniać obieg dokumentów. Część pracowników w ramach protestu oddała służbowe telefony.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Dlaczego pracownicy MOPS-u złożyli zawiadomienia do prokuratury.
- Co wywołało spór między pracownikami socjalnymi a pracodawcą.
- Jakie obawy mieli pracownicy wobec nowej aplikacji mobilnej.
- Dlaczego obowiązek korzystania z aplikacji został zawieszony.
Łódź. Prokuratura przyjrzy się sytuacji w MOPS-ie
Prokuratura w Łodzi zajmie się sytuacją w tamtejszym Miejskim Ośrodku Pomocy Społecznej. Do śledczych wpłynęły już trzy zawiadomienia. Wiadomo, że jedno z nich dotyczy uporczywego naruszania praw pracowniczych. To efekt sporu między pracownikami socjalnymi a pracodawcą. Wszystko rozbija się o aplikację mobilną instalowaną na służbowych telefonach.
Do aplikacji miały trafiać dane podopiecznych MOPS-u. Zdaniem pracowników jednak, oprogramowanie mogło ich śledzić. Część z nich zdecydowała się oddać służbowe telefony. - Nasz zawód polega na pracy z ludźmi w terenie, a nie na wprowadzaniu danych do elektronicznych systemów - powiedziała Radiu ZET Alicja Nowakowska, pracownik socjalny.
Obowiązek korzystania z aplikacji czasowo zawieszony
Dodała, że "cały czas są wprowadzane jakieś systemy informatyczne". MOPS odbija piłeczkę i tłumaczy, że zadaniem aplikacji było wyłącznie usprawnienie obiegu informacji i monitorowanie czasu pracy.
- Jeśli pracownik informuje, że nie będzie wykonywał danej pracy z użyciem danego narzędzia, to znaczy, że nie chce wykonywać tej pracy wcale - powiedziała Radiu ZET Iwona Kaźmierczak z łódzkiego Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej. Mimo to, obowiązek korzystania z aplikacji został czasowo zawieszony.
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET