"Można go rzucić na pożarcie mediom”. Zatrzymanie Sutryka ma drugie dno?
Zatrzymanie prezydenta Wrocławia Jacka Sutryka przez CBA to wiadomość, która zelektryzowała media w Polsce. Jednak, zdaniem polityka Prawa i Sprawiedliwości Marka Suskiego, jest to próba odwrócenia uwagi od „katastrofy Platformy Obywatelskiej” i rzucenie Sutryka na pożarcie.
Jacek Sutryk zatrzymany przez CBA. "Można go rzucić na pożarcie”
- Natychmiast pomyślałem, że jest to próba odwrócenia uwagi od katastrofy Platformy Obywatelskiej, tego, jacy posłowie są w Platformie, a ponieważ Sutryk nie jest członkiem PO, to można go rzucić na pożarcie mediom, właśnie po to, żeby TVN mówił o tym, a nie o rodzinie pani Gajewskiej – skomentował Marek Suski.
Poseł PiS odniósł się do zarzutów "Gazety Polskiej” i jej materiału opisującego, że ojciec posłanki Kingi Gajewskiej i teść wiceministra sprawiedliwości Arkadiusz Myrchy w latach 80. miał być oskarżony o zacieranie śladów morderstwa dokonanego przez jego braci. Suski dodał, że Collegium Humanum nie było związane z żadną partią polityczną. - To był czyjś prywatny interes i to obciąża tych, którzy dokonali tego przestępstwa – podkreślił.
Prezydent Wrocławia Jacek Sutryk w czwartek został zatrzymany przez funkcjonariuszy Centralnego Biura Antykorupcyjnego. Jak poinformował rzecznik Prokuratury Krajowej Przemysław Nowak, zostaną mu postawione zarzuty w śledztwie dotyczącym nieprawidłowości w dawnej uczelni Collegium Humanum.
Afera wokół Collegium Humanum
Przypomnijmy, że prezydent Wrocławia z pytaniami o jego studia na Collegium Humanum mierzył się już wiele miesięcy temu. Zwłaszcza po tym, jak znalazł się na okładce "Newsweeka" razem z byłym ministrem edukacji Przemysławem Czarnkiem, kardynałem Kazimierzem Nyczem oraz prezydentem Andrzejem Dudą. Napięcie przed wyborami samorządowymi we Wrocławiu wzrosło, kiedy ukazał się artykuł Renaty Kim zatytułowany "Afera Collegium Humanum".
Dziennikarka opisała w nim, jak wyglądał "handel dyplomami na masową skalę" praktykowany na prywatnej uczelni. W artykule znalazły się informacje o relacjach prezydenta Wrocławia z tą szkołą, w której dyplomy MBA zrobiła grupa miejskich urzędników. Ujawniono również nazwiska absolwentów uczelni.
Sam Sutryk odniósł się do tego dzień po I turze wyborów samorządowych. "Mówiłem o tym wielokrotnie w mediach i nie mam z tym żadnego problemu. Tak wygląda mój prywatny przelew, z prywatnego konta bankowego, za moje studia podyplomowe. Za studia zapłaciłem z własnej kieszeni, zdałem również egzamin" - podkreślił.
Źródło: Radio ZET/PAP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET