Myśleli, że zaginął podczas wojny. Skarb był ukryty na widoku. "Nikt nie wiedział"
Gotycki pozłacany kielich liturgiczny, jeden z trzech, które zaginęły w czasie II wojny światowej z Bazyliki Konkatedralnej Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny w Kołobrzegu, został odnaleziony. 1 marca wróci do świątyni, a wcześniej będzie prezentowany w Muzeum Miasta Kołobrzeg.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jak zaginiony kielich został odnaleziony przez kustosza muzeum.
- Dlaczego archiwalne fotografie były kluczowe w identyfikacji.
- Co zaplanowano na uroczysty powrót kielicha do kołobrzeskiej bazyliki.
- Które archiwum przyczyniło się do odkrycia historycznej wartości zabytku.
Zaginiony gotycki kielich liturgiczny wrócił do bazyliki w Kołobrzegu
Odnalezienie zabytku to efekt pracy kustosza muzeum dr. Roberta Dziemby, który tropił historię kołobrzeskiej konkatedry, przygotowując książkę o dziejach największego kościoła w mieście. Przełomem okazały się archiwalne fotografie. – W 2019 r. Muzeum w Stralsundzie przekazało naszemu muzeum zbiór zdjęć wykonanych prawdopodobnie w 1932 r., na których jest trzeci kielich. Wcześniej nikt nie wiedział, że taki istnieje. Z zachowanych dokumentów wynikało, że były tylko dwa i że do przełomu 1943/1944 r. były jeszcze w Kołobrzegu. Potem ślad po nich zaginął – mówił w czwartek podczas prezentacji zabytku dr Dziemba.
W identyfikacji bezcenne okazało się wsparcie o. Łukasza Waszkielisa – franciszkanina, historyka sztuki i asystenta ds. konserwacji zabytków w Prowincji Św. Maksymiliana Marii Kolbe, który od niedawna bada franciszkańskie archiwa. - Przesłałem zdjęcie, licząc, że może któryś z tych zaginionych kielichów znajduje się w badanych przez ojca zbiorach. I tak. Był. To dzieło średniowiecznych artystów, być może kołobrzeskich. Tego nie wiemy – powiedział dr Dziemba.
Przeczekał wojnę pod Kołobrzegiem. Nikt go nie rozpoznał
Jak ustalono, kielich przetrwał wojnę prawdopodobnie dzięki przeniesieniu do kościoła w podkołobrzeskim Korzystnie. Nie trafił do Niemiec. Po wojnie, już w Kołobrzegu, opiekowali się nim franciszkanie – najpierw w parafii św. Marcina, później w parafii Krzyża Świętego. – Nie został przez nich rozpoznany – zaznaczył kustosz.
O. Waszkielis przyznał, że zabytek przez lata funkcjonował w przestrzeni parafii Krzyża Świętego, jednak brak dokumentacji fotograficznej sprawił, że używano go jak zwykłego kielicha, bez świadomości jego historycznej wartości. W jego ocenie "to bardzo ciekawy kielich". – Sądzę, że wzbudzi zainteresowanie historyków sztuki, znawców tematu złotnictwa – powiedział w rozmowie z dziennikarzem PAP o. Waszkielis.
Uroczysty powrót do konkatedry zaplanowano na 1 marca. Do niedzielnego przedpołudnia zabytek można oglądać na wystawie w Pałacu Braunschweigów w Muzeum Miasta Kołobrzeg. – To będzie historyczny moment. Kielich wróci do naszej bazyliki nie tylko po to, by cieszyć oko, ale aby wrócić do swojej funkcji liturgicznej – powiedział podczas prezentacji proboszcz bazyliki ks. Andrzej Pawłowski. W niedzielę o godz. 13 nowy biskup diecezji koszalińsko-kołobrzeskiej Krzysztof Zadarko odprawi w kołobrzeskiej bazylice swoją pierwszą mszę św., używając odzyskanego kielicha. – Trudno o piękniejszą symbolikę – podsumował ks. Pawłowski.
Źródło: Radio ZET/PAP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET