Na to pieniądze wyda Maja Chwalińska. Znamy konkretne plany Polki
Maja Chwalińska w ciągu zaledwie trzech tygodni została jedną z najbardziej rozpoznawalnych polskich sportsmenek. Zawodniczka, która mimo konieczności przebijania się przez kwalifikacje awansowała do finału Rolanda Garrosa, zyskała wielką sympatię tenisowej publiczności na całym świecie. Zarobiła też duże pieniądze, które pozwolą jej w końcu skupić się na grze. W programie „Fakty po Faktach" w telewizji TVN powiedziała, w co zamierza zainwestować wygraną.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jak Maja Chwalińska planuje zainwestować wygraną z Rolanda Garrosa.
- Co Maja Chwalińska planuje zrobić, aby skupić się na sporcie.
- Jak podatki we Francji wpływają na wygrane zawodników.
Maja Chwalińska zdradziła, na co wyda pieniądze z Rolanda Garrosa
Finał Rolanda Garrosa to prawdziwy przełom w karierze Mai Chwalińskiej, która w końcu potwierdziła swój wielki talent i zachwyciła tenisowy świat niekonwencjonalną grą. Przy okazji zarobiła gigantyczne pieniądze, dzięki którym będzie mogła w końcu skupić się na sporcie, nie mając z tyłu głowy całej logistyki.
Co z zarobionymi pieniędzmi zamierza zrobić polska zawodniczka? - Bardziej chodzi mi o inwestycje w ludzi. Częściej będę mogła zabierać dwóch trenerów. Będę mogła zainwestować w fizjoterapeutę, co myślę, że też może mi dużo dać - mówiła Chwalińska w "Faktach po Faktach".
Wcześniej Polka mówiła, że chciałaby też coś kupić, ale i zainwestować w siebie i w swój tenis. Poszerzenie zespołu, który będzie mógł z nią jeździć na turnieje, to z pewnością dobra inwestycja i może się szybko zwrócić, a na pewno pozwoli jej rozwijać się w bardziej komfortowych warunkach.
Wysoki podatek od nagród
Choć zarobiona przez naszą zawodniczkę kwota robi wrażenie, to należy pamiętać, że musi podzielić się nią z francuskim fiskusem. W tegorocznym turnieju French Open łączna pula nagród wynosiła ponad 61,5 mln euro, czyli bagatela 262 mln zł.
Tym, o czym jednak nie zawsze się wspomina, są bardzo wysokie podatki, jakie od tych nagród sportowcy muszą zapłacić. W przypadku bardzo wysokich wygranych prawo podatkowe we Francji jest surowe. Jak kilka lat temu ujawnił tenisista Daniił Miedwiediew, cytowany przez supersport.se.pl, łącznie można zapłacić nawet 45 proc. podatku od wygranej sumy.
Źródło: Radio ZET/TVN
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET