Nie żyje mała Nadia. "Zjednoczyłaś i rozkochałaś w sobie tysiące serc"
Nie żyje 3-letnia Nadia Frontczak. Dziewczynka zmarła po ciężkiej walce z wadą serca. Jej historię śledzili internauci z całej Polski. 6 marca rodzice Nadii przekazali, że lekarze z Bostonu nie podejmą się leczenia dziewczynki.
Nadia Frontczak nie żyje. 3-letnia dziewczynka z województwa łódzkiego zmagała się z bardzo poważną wadą serca - niezbalansowanym ubytkiem w przegrodzie przedsionkowo-komorowej z hipoplazją łuku aorty oraz zwężeniem ciśnieni aorty.
Leczenie było niezwykle kosztowne, dlatego uruchomiono w sieci specjalne zbiórki. Od grudnia udało się zebrać kilka milionów złotych, a w pomoc dziecku zaangażowało się prawie 300 tys. osób. Niestety, stan Nadii w ostatnich dniach drastycznie się pogorszył.
Nadia Frontczak nie żyje
Dziecko przebywało na oddziale intensywnej terapii z wysoką gorączką. 6 marca rodzice Nadii poinformowali, że lekarze z Bostonu przekazali im, że nie podejmą się leczenia dziewczynki. Oznaczało to, że dla 3-latki nie ma już ratunku. Jej stan był krytyczny.
Nadii podano morfinę, ale ostatnie chwile spędziła w swoim domu z najbliższymi. 7 marca rodzice dziewczynki przekazali tragiczną wiadomość.
"Z wielką przykrością ze łzami w oczach i bólem serca, informuję, że Nasza Nadusia powiększyła grono Aniołków. Nadusiu, walczyłaś z całych sił, zjednoczyłaś i rozkochałaś w sobie tysiące serc, a teraz te tysiące serc płaczą za Tobą" - napisano.
RadioZET.pl/ Facebook/ siepomaga.pl
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET