Nagła śmierć 12-latki na autostradzie A1. Trwa wyjaśnianie przyczyn tragedii
Do tragicznych wydarzeń doszło na autostradzie A1 w powiecie włocławskim. W środę, tuż przed północą służby otrzymały zgłoszenie o utracie przytomności u 12-letniej dziewczyny. Mimo prób przywrócenia czynności życiowych u dziecka, lekarz stwierdził zgon. Policja pod nadzorem prokuratury wyjaśnia przyczyny zdarzenia.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jaka była reakcja kierującego autem.
- Jakie były działania rodziny i służb w celu ratowania życia 12-latki.
- Co zlecono w celu wyjaśnienia przyczyn zgonu nastolatki.
Śmierć 12-latki na autostradzie A1
W środę o godzinie 23.40 służby otrzymały zgłoszenie o problemach zdrowotnych u nastolatki. „Zostaliśmy powiadomieni przez kobietę jadącą z rodziną autostradą A1 w kierunku Gdańska, że na 227 kilometrze (pow. włocławski) stwierdziła utratę przytomności u 12-letniej córki, a chwilę później brak oddechu” - przekazał portalowi RadioZET.pl mł. asp. Tomasz Tomaszewski z Zespołu Komunikacji Społecznej Komendy Miejskiej Policji we Włocławku.
„Natychmiast partner kobiety zatrzymał auto na poboczu i podjął czynności reanimacyjne do czasu przyjazdu służb. Pomimo udzielonej pomocy przez ratowników medycznych i lekarza Lotniczego Pogotowia Ratunkowego nie udało się przywrócić czynności życiowych 12-latki” - dodał mł. asp. Tomaszewski.
Wyjaśnianie przyczyn zgonu nastolatki
Jak przekazał nam przedstawiciel włocławskiej policji, funkcjonariusze przeprowadzili na miejscu zdarzenia czynności procesowe z udziałem prokuratora, który zlecił zabezpieczenia ciała nastolatki i przeprowadzenie sekcji zwłok. Od wyników tego badania zależeć będzie dalsze postępowanie w tej sprawie.
Źródło: Radio ZET/Komenda Miejska Policji we Włocławku.
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET