Śmierć 58-latki po ataku niedźwiedzia. Prokuratura czeka na kluczowe wyniki
Prokuratura w Krośnie prowadzi śledztwo w sprawie śmierci 58-letniej kobiety, która została zaatakowana przez niedźwiedzia w okolicach miejscowości Płonna. Kluczowa dla wyjaśnienia przyczyn zgonu będzie sekcja zwłok - zaplanowano ją na wtorek 28 kwietnia
Z tego artykułu dowiesz się:
- Co wydarzyło się podczas ataku niedźwiedzia w Bieszczadach.
- Jakie działania podjęła prokuratura po ataku niedźwiedzia.
- Dlaczego przeprowadzono sekcję zwłok ofiary ataku.
- Które dowody są kluczowe w śledztwie prowadzonym przez prokuraturę.
Śledztwo ws. ataku niedźwiedzia. We wtorek sekcja zwłok ofiary
Prokuratura nadal prowadzi śledztwo w sprawie kobiety zaatakowanej przez niedźwiedzia w Bieszczadach. Do tragedii doszło w czwartek 23 kwietnia w Płonnej koło Sanoka. Kobieta, która zginęła miała 58 lat. Na wtorek zaplanowana została sekcja zwłok.
Marta Kolendowska-Matejczuk, rzeczniczka prokuratury w Krośnie w rozmowie z Radiem ZET wyjaśnia, że śledztwo prowadzone jest w związku z art 155 Kodeksu Karnego, który mówi o nieumyślnym spowodowaniu śmierci. - Z dotychczasowych ustaleń wynika, że około godziny 08.00 pokrzywdzona wraz z synem udali się do lasu w poszukiwaniu poroża - wyjaśnia.
Wiadomo, że na miejscu się rozdzielili, a około godziny 10.30 syn odebrał od matki niepokojący telefon, to wtedy powiedziała mu, że została zaatakowana przez niedźwiedzia. - Rozpoczął poszukiwania matki, którą odnalazł po kilkunastu minutach. Miała obrażenia głowy, nie oddychała, co niezwłocznie telefonicznie zgłosił służbom - dodała.
Śmierć po ataku niedźwiedzia. Prokuratura gromadzi dowody
Przybyły na miejsce lekarz stwierdził zgon kobiety. Czynności wykonywała też policja pod nadzorem prokuratury - zapadła decyzja o zabezpieczeniu ciała kobiety do sekcji zwłok, która ma dać odpowiedź na pytania o to, jakie obrażenia poniosła kobieta i co doprowadziło do jej śmierci.
- Prokuratura wykonuje czynności w śledztwie, gromadzi dowody i przesłuchuje świadków - informuje Marta Kolendowska-Matejczuk.
Źródło: Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET