Nagły zwrot ws. wielkiej inwestycji PKP na Śląsku. Mikołów walczy o historyczny symbol miasta

3 min. czytania
24.06.2026 17:56
Obserwuj nas na Google

Niespodziewany zwrot akcji w sprawie przyszłości kultowego dworca kolejowego w Mikołowie. Informacja, że PKP S.A. podpisało umowy na projekt nowego obiektu, zamierzając zrównać historyczny budynek z ziemią, zszokowała nie tylko mieszkańców, ale także lokalne władze. - Byliśmy zaskoczeni tą decyzją. Wszystko wskazywało na to, że dojdzie do remontu - ujawnia w rozmowie z RadioZET.pl rzecznik prasowy Urzędu Miasta Mikołów, Tomasz Rogula. Jednak teraz plany PKP zostały pokrzyżowane. Co dalej z postmodernistyczną perłą Mikołowa?

Dworzec w Mikołowie
fot. Mateusz Handel

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Dlaczego wstrzymano prace nad zburzeniem dworca w Mikołowie.
  • Dlaczego PKP planowało wyburzenie dworca.
  • Co planowano zbudować na miejscu historycznego dworca w Mikołowie.
  • Jakie są obawy mieszkańców i architektów dotyczące nowego projektu PKP.

W oficjalnym stanowisku przekazanym redakcji RadioZET.pl biuro prasowe PKP S.A. potwierdziło, że wszelkie działania projektowe związane ze zburzeniem historycznego dworca w Mikołowie zostały wstrzymane. Powodem jest oficjalny wniosek o wpisanie budynku do rejestru zabytków, który złożyło Stowarzyszenie Ochrony Architektury Powojennej. Ruch ten nastąpił w momencie, gdy machina urzędnicza kolei była już w toku,  a PKP ogłosiło plany budowy nowego dworca, podpisując umowę z wykonawcą na prace projektowe. 

„Zgodnie z art. 10a ust. 1-2 ustawy o ochronie zabytków i opiece nad zabytkami, spółka PKP jest zobowiązana do wstrzymania prac związanych z inwestycją do czasu wydania ostatecznej decyzji przez konserwatora zabytków” - informuje PKP S.A. w oświadczeniu dla RadioZET.pl.

Władze Mikołowa o decyzji PKP: Byliśmy zaskoczeni

Kolejarze twierdzą, że do tej pory nie docierały do nich żadne sygnały o potrzebie ochrony tego obiektu. Decyzję o wyburzeniu i postawieniu nowego budynku tłumaczyli m.in. analizami ekonomicznymi i technicznymi, z których wynikało, że powstały na początku lat 90. obiekt ma liczne problemy konstrukcyjne i nie spełnia współczesnych standardów eksploatacyjnych.

Zupełnie inaczej sprawę widzą lokalni urzędnicy, którzy do samego końca byli przekonani, że historyczny obiekt zostanie uratowany drogą renowacji. - Byliśmy zaskoczeni decyzją, że jednak PKP stwierdziło, że budynek jest niefunkcjonalny, nieekonomiczny i będą go wyburzać. Na razie stanął im na drodze konserwator zabytków i postępowanie - mówi rzecznik prasowego Urzędu Miasta Mikołów Tomasz Rogula.

Postmodernistyczna perła Śląska do likwidacji

Informację o planowanym wyburzeniu dworca przekazał w maju za pośrednictwem Facebooka burmistrz Mikołowa, Stanisław Piechula. Prace budowlane miały ruszyć w 2027 roku i towarzyszyć wielkiej inwestycji Kolej Plus, zakładającej budowę drugiego toru oraz nowych peronów na dworcu.

Pod wpisem burmistrza wybuchła burza. Mieszkańcy i architekci ostro sprzeciwili się niszczeniu budynku z 1993 roku, zaprojektowanego przez Jerzego Bierwiaczonka. Dworzec ten, nawiązujący stylem do pobliskiego Osiedla Nad Jamną, jest uznawany za rzadki i cenny przykład architektury idealnie osadzonej w lokalnym kontekście, budującej tożsamość Mikołowa.

Redakcja poleca

Środowisko architektoniczne zarzuca PKP, że buduje dworce, kierując się wyłącznie kryterium najniższej ceny i marginalizując rolę projektantów. W dyskusji powraca m.in. przykład Częstochowy, gdzie kultowy, postmodernistyczny dworzec po remoncie PKP jest porównany do „piętrowego Lidla”. Mieszkańcy Mikołowa obawiają się, że ich miasto spotka podobny los.

Co miało powstać na dworcu w Mikołowie? Przyszłość pod znakiem zapytania

Zgodnie z planami PKP S.A. i podpisaną pod koniec kwietnia umową projektową, w miejscu obecnego dworca w Mikołowie miał powstać nowoczesny, dwupoziomowy obiekt. W planach kolejarzy znajdowały się:

  • komfortowa, nowoczesna poczekalnia z ogólnodostępnymi toaletami,
  • komercyjne lokale pod wynajem handlowy i usługowy,
  • pełna integracja obiektu z miejskim węzłem przesiadkowym oraz nową drogą rowerową,
  • budowa nowych chodników oraz parkingu samochodowego,
  • uporządkowanie okolicznego terenu, montaż małej architektury oraz nasadzenie nowej zieleni.

Wszystkie te plany muszą jednak poczekać. Jak zapowiedziała spółka PKP w oświadczeniu przekazanym RadioZET.pl, dopiero po ostatecznym orzeczeniu Śląskiego Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków kolej ponownie usiądzie do analiz, zaktualizuje założenia projektowe i poszuka nowego finansowania, by wznowić zablokowaną inwestycję.

Źródło: Radio ZET

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET