`

Najpierw chaos informacyjny, a teraz pilny komunikat dla mieszkańców Mietkowa

2 min. czytania
18.09.2024 08:34
Obserwuj nas na Google

Kiedy tylko pojawiły się informacje o pęknięciu zbiornika w Mietkowie, rozpoczęły się nerwowe chwile dla mieszkańców terenów leżących poniżej zalewu. Prezydent Wrocławia mówił o konieczności szybkiej ewakuacji, potem jednak te słowa zdementowano. Ostatecznie krótkotrwały chaos informacyjny zakończył się jasną deklaracją, że zbiornik działa bez zarzutu. A środowy poranek przyniósł mieszkańcom Gminy Mietków długo wyczekiwane dobre wieści.

Zalew Mietkowski
fot. PAP/Krzysztof Cesarz

Najnowszy komunikat z Mietkowa. "Sytuacja opanowana"

Wtorek dla mieszkańców całej Gminy Mietków, znajdującej się przy zbiorniku retencyjnym, był niezwykle nerwowy. Najpierw prezydent Wrocławia Jacek Sutryk przekazał, że pękło obwałowanie zbiornika Mietków. "Konieczna szybka ewakuacja ludzi" - dodał podczas spotkania sztabu kryzysowego. Później jednak ta informacja została zdementowana.

Pojawił się chaos informacyjny. "My nic o tym nie wiemy! Moi ludzie w Chwałowie w Domanicach, ani w Mietkowie nie odnaleźli jeszcze żadnego przecieku" - przekazał wójt Tomasz Sakuta. Mieszkańcy byli zdezorientowani, nie było wiadomo, czy ewakuacja faktycznie jest niezbędna.

Na szczęście okazało się, że informacje o pęknięciach zbiornika w Mietkowie okazały się niesprawdzona, a obiekt pozostał nienaruszony. Co więcej, już w środowy poranek mieszkańcy Gminy Mietków otrzymali w końcu dobre wieści. Prezes Państwowego Gospodarstwa Wodnego Wody Polskie Joanna Kopczyńska, że służby czuwają nad zbiornikiem, a potem wójt ogłosił, że sytuacja nie zagraża mieszkańcom.

"Sytuacja jest opanowana! Woda w zbiorniku nie podnosi się - to najważniejsze dla nas teraz. Poziom w rzece Bystrzyca wzrósł, ale nie zagraża to mieszkańcom. Udało nam się wspólnymi siłami zażegnać niebezpieczeństwo” – napisał w porannym komunikacie wójt Gminy Mietków.

Źródło: Radio ZET

Nie przegap

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET