Prawie osiem metrów wody w Kłodzku. Historyczne wskazania, czujniki nie wytrzymały
Jak przekazał w porannym komunikacie Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej, stan wody w Kłodzku na Nysie Kłodzkiej wyniósł nawet 798 cm! To przekroczenie rekordu z 1997 roku o ponad 150 cm. Z powodu zbyt dużej ilości wody, zniszczone zostały czujniki pomiarowe. Zdjęcia z Kłodzka pokazują ogrom zniszczeń spowodowanych przez powódź.
- 6 zdjęć Zobacz galerię
Powódź w Polsce. Rekordowe wskaźniki w Kłodzku
Po przerwaniu tamy w Stroniu Śląskiem w niedzielę spiętrzona fala powodziowa przechodzi przez rzekę Białą Lądecką i wpada do Nysy Kłodzkiej, której poziom w Kłodzku gwałtownie się podniósł. Jak przekazano w porannym komunikacie IMGW, ustanowiono kolejny rekord.
"Dziś stan wody w Kłodzku na Nysie Kłodzkiej wyniósł nawet 798 cm - to ponad 550 cm powyżej stanu alarmowego i prawie 150 cm więcej niż rekord z 1997 roku. Niestety czujnik automatyczny został uszkodzony przez taką ilość wody" - czytamy w porannym komunikacie IMGW. To tylko pokazuje, z jak dramatyczną sytuacją musza zmagać się mieszkańcy tego regionu.
Pokazują to także zdjęcia z Kłodzka. Już w niedziele było tam bardzo źle. - Pozostały nam jedynie działania ratunkowe - powiedział w rozmowie z PAP burmistrz Kłodzka Michał Piszko. Według niego sytuacja w mieście jest dramatyczna. - Woda przelała się przez wały na ulicy Malczewskiego. Tam jest już ponad 1,5 metra wody. Mieszkańcy, którzy dziś w nocy nie chcieli się ewakuować, są na drugim-trzecim piętrze budynków. Woda wlewa się i zalewa poszczególne części miasta - dodał.
Źródło: Radio ZET/PAP