Najpierw tonęła grupa dzieci, potem kolejne osoby. W Łebie znaleziono ciało, poszukiwania trwają
W pobliżu portu w Łebie odnaleziono ciało mężczyzny. Zwłoki dryfujące w Bałtyku zostały wydobyte przez ratowników, którzy wciąż prowadzą poszukiwania kolejnej osoby. Zaledwie dzień wcześniej w tej okolicy rozegrał się dramat z udziałem pięciorga dzieci i opiekuna kolonii.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie działania podjęli ratownicy po znalezieniu dryfującego ciała w Łebie.
- Co uratowało dzieci przed utonięciem na niestrzeżonej plaży w Łebie.
- Co zadecydowano wobec osób kąpiących się w zakazanych miejscach.
Łeba. Służby wyłowiły z Bałtyku ciało, trwa akcja poszukiwawcza
Ratownicy Morscy z Łeby wyłowili z Bałtyku ciało mężczyzny. Jak podało Radio Gdańsk, łącznie interweniowali oni w ostatnich dniach 11 razy. Nadal poszukiwany jest inny mężczyzna, który w poniedziałek, 18 sierpnia, zniknął pod falami.
Zwłoki znajdowały się przy wejściu do portu w Łebie. Po otrzymaniu zgłoszenia ratownicy, którzy wracali z innej akcji ratunkowej, natychmiast zlokalizowali mężczyznę i go wyłowili. Rzecznik Morskiej Służby Poszukiwania i Ratownictwa Rafał Goeck dodał, że przeprowadzone zostały czynności reanimacyjne, jednak nie przyniosły one zamierzonych skutków.
Na ten moment nie jest znana tożsamość zmarłego. Ciało zostało przewiezione na nabrzeże portowe, gdzie policjanci zabezpieczają ślady.
Plaga niebezpiecznych zdarzeń nad Bałtykiem. "Pięcioro dzieci wraz z opiekunem tonie w morzu"
Ratownicy mają w ostatnich dniach nad morzem pełne ręce roboty i mówią o prawdziwej pladze niebezpiecznych sytuacji. W Łebie zaledwie dzień wcześniej doszło do innego, dramatycznego zdarzenia. Pięcioro dzieci w wieku 11-13 lat oraz ich opiekun zaczęli tonąć 100 metrów od brzegu na plaży niestrzeżonej. Ratownicy WOPR wezwali wsparcie i podjęli akcję ratunkową.
Szczęśliwie cała szóstka została szybko wyciągnięta z wody, do szpitala trafiła jedna z dziewczynek. Mimo tego ratownicy nie ukrywają, że zaledwie sekundy dzieliły ich od tragedii. "Jesteśmy świadomi, że od największej tragedii w historii wypoczynku dzieci nad morzem, te dzieciaki uratował cud - obecność patrolu ratowników wodnych na plaży niestrzeżonej. Byli w odpowiednim miejscu i czasie" - poinformowano we wpisie Gniewińskiego WOPR. Opiekun i kierownik kolonii zostali przekazani pod nadzór funkcjonariuszy policji.
Była to zaledwie jedna z pięciu akcji ratunkowych tego dnia w Łebie. Trzy osoby zostały ukarane mandatami za kąpiel w miejscach objętych zakazem.
Rządowe Centrum Bezpieczeństwa poinformowało w poniedziałek, że tylko w czasie ostatniego długiego weekendu w Polsce utonęło 16 osób. "Dlatego raz jeszcze przypominamy! Lato to czas odpoczynku i relaksu, ale nad wodą wystarczy chwila nieuwagi, by doszło do wypadku" - czytamy w komunikacie.
Źródło: Radio ZET/Radio Gdańsk/Gniewińskie WOPR
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET