`

Najsłynniejszy fotoradar w Polsce wrócił na swoje miejsce. Czy tym razem wytrzyma?

2 min. czytania
09.09.2026 15:16
Obserwuj nas na Google

Po ponad pół roku napraw na al. Jerozolimskich ponownie uruchomiono jeden z najsłynniejszych fotoradarów w Polsce. Urządzenie wraca do pracy po kolejnym akcie wandalizmu i znów ma kontrolować kierowców przekraczających dozwoloną prędkość.

Warszawa, fotoradar
fot. Marcin Friedrich

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Dlaczego fotoradar na al. Jerozolimskich jest znów aktywny.
  • Jakie zadanie spełnia fotoradar na al. Jerozolimskich.
  • Co stało się z fotoradarem w ciągu ostatnich dwóch lat.
  • Który odcinek drogi kontroluje ten fotoradar.

Najsłynniejszy fotoradar w Polsce wrócił na al. Jerozolimskie

Po trwających ponad pół roku naprawach najsłynniejszy fotoradar w Polsce wrócił do pracy. Żółta skrzynka ponownie stanęła na al. Jerozolimskich w Warszawie i pilnuje zachowania niepokornej części kierowców. 

Przypomnijmy, że to konkretne urządzenie zostało zdewastowane czterokrotnie w ciągu dwóch lat. Ostatnio w grudniu 2025 roku. Koszt przywrócenia go do pełnej sprawności wyniósł kilkadziesiąt tysięcy złotych. Koszty pokryła firma ubezpieczeniowa. 

Fotoradary nie mają przynosić zysków

Wojciech Król z Inspekcji Transportu Drogowego mówi, że fotoradar ma bardzo ważne zadanie. - To jest odcinek drogi o dużym natężeniu ruchu, a fotoradar skutecznie dyscyplinuje tych, którzy łamią przepisy. W tym miejscu obowiązuje ograniczenie do 50 km na godz. - ocenia. Dodaje przy tym, że urządzenie na al. Jerozolimskich wykonuje około 60 zdjęć na dobę.

Redakcja poleca

- Nadmierna prędkość nadal jest jedną z podstawowych przyczyn wypadków drogowych. Dlatego właśnie oddziaływanie takich urządzeń jest nieocenione z punktu widzenia całego ruchu drogowego - mówi. 

- Nam nie chodzi o fiskalizację. Fotoradary nie mają przynosić środków do budżetu. Głównym celem jest ograniczenie nadmiernych prędkości. Najlepszy scenariusz byłby taki, żeby fotoradary nie robiły zdjęć, bo to by świadczyło, że kierowcy przestrzegają przepisów - dodaje. 

Źródło: Radio ZET

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET