`

Napięta atmosfera przed Sądem Najwyższym. Padły wulgarne wyzwiska, policja interweniuje

3 min. czytania
27.06.2025 10:25
Obserwuj nas na Google

Przed Sądem Najwyższym w Warszawie, gdzie Izba Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych rozpoznaje trzy protesty przeciwko wyborowi prezydenta, trwa demonstracja wyborców i polityków PiS, którzy sprzeciwiają się podważaniu wyniku wyborów prezydenckich. Słychać wulgarne wyzwiska, policja próbuje uspokoić zgromadzonych.

Robert Bąkiewicz przed Sądem Najwyższym
fot. ANDRZEJ IWANCZUK/REPORTER

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Izba Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych Sądu Najwyższego rozpozna na posiedzeniach jawnych trzy protesty przeciwko wyborowi prezydenta.
  • Przed budynkiem Sądu Najwyższego zebrało się wielu aktywistów, a także politycy związani z PiS.
  • Gorąca atmosfera przed Sądem Najwyższym. Transmisja na żywo i relacja na RadioZET.pl.

Protesty przed Sądem Najwyższym. Wśród zgromadzonych politycy PiS

W piątek Izba Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych Sądu Najwyższego rozpozna na posiedzeniach jawnych trzy protesty przeciwko wyborowi prezydenta, m.in. te, w związku z którymi zdecydowano o weryfikacji kart wyborczych. Przed budynkiem Sądu Najwyższego w Warszawie zebrali się aktywiści oraz politycy związani z PiS.

Atmosfera przed budynkiem robi się coraz bardziej napięta. Wśród zgromadzonych pojawiła się aktywistka Katarzyny Augustynek znana jako babcia Kasia, która próbowała wedrzeć się na zgromadzenie Klubów Gazety Polskiej, wykrzykując przy tym wyzwiska pod adresem uczestników. - Zamknij się stara k*** pis***lska, Bąkiewicz, ty sku*** - krzyczała kobieta.

Redakcja poleca

Do akcji wkroczyła policja, nie dopuszczając do bezpośredniego starcia osób o odmiennych poglądach. W rozmowie z policją kobieta tłumaczyła, że nie uczestniczy w żadnym zgromadzeniu i jest tylko przechodniem.

Na miejscu pojawił się także  Antoni Macierewicz. Polityk PiS podziękował zgromadzonym za przybycie. - Obrona sądu, którą państwo realizujecie, jest jedną z najważniejszych w dzisiejszej Polsce - mówił Maciereiwcz. Wśród zgromadzonych jest także inny polityk PiS Mateusz Morawiecki.

Giertych komentuje wydarzenia przed Sądem Najwyższym

Demonstrację przed Sądem Najwyższym skomentował także polityk KO Roman Giertych. "W budynku Sądu Najwyższego obraduje grupa kolegów J. Kaczyńskiego, która zgodnie z orzeczeniem trzech izb SN, wyrokami TSUE i ETPCz nie ma statusu sądu, a tym bardziej Sądu Najwyższego. Z treści tych obrad wynika, że bezprawnie przejęto ponad 50 tysięcy protestów wyborczych obywateli, którzy wnosili je do Izby Pracy i Ubezpieczeń SN" - napisał polityk na X.

"Jeżeli gdzieś szukacie działań wprost i bezczelnie naruszających Konstytucję, to właśnie tam się one odbywają. Obrady te i decyzje nie mają żadnej mocy prawnej, a objęte tymi obradami protesty wyborcze pozostają bez rozpoznania" - dodał.

Prawicowi politycy wezwali do demonstracji przed SN

Do przybycia pod Sąd Najwyższy wezwał wczoraj poseł PiS Przemysław Czarnek. Wtedy również pojawiły się doniesienia, że może dojść do próby interwencji policji lub prokuratury.

"Wzywam wszystkich polskich patriotów pod Sąd Najwyższy! Być może właśnie teraz decydują się losy naszej Ojczyzny. Nie zawiedźmy przyszłych pokoleń Polaków" - napisał na X Robert Bąkiewicz, który również uczestniczy w zgromadzeniu.

Kiedy decyzja o ważności wyborów prezydenckich?

Po rozpoznaniu wszystkich protestów, na podstawie sprawozdania z wyborów przedstawionego przez Państwową Komisję Wyborczą, Sąd Najwyższy w składzie całej Izby Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych rozstrzygnie o ważności wyboru Prezydenta RP. Posiedzenie w tej sprawie zostało wyznaczone na 1 lipca.

Źródło: Radio ZET/PAP

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET