Narkotyki, porwania, brutalne pobicia. Największy proces pseudokibiców w Polsce
W Krakowie ruszył jeden z największych procesów odwoławczych w historii polskiego wymiaru sprawiedliwości. Przed sądem apelacyjnym staje 46 członków śląskiej grupy „Psycho Fans”, oskarżonych o zabójstwa, porwania i handel narkotykami na ogromną skalę. Podczas gdy obrońcy kwestionują wiarygodność małych świadków koronnych i żądają uniewinnienia, prokuratura domaga się zaostrzenia wyroków, uznając dotychczasowe kary za rażąco łagodne.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie przestępstwa zarzuca się oskarżonym pseudokibicom.
- Dlaczego obrońcy domagają się uniewinnienia oskarżonych.
- Co prokuratura uważa za niedostateczną surowość wyroków.
- Którzy świadkowie są kluczowi dla rozbicia gangu.
Największy proces pseudokibiców w Polsce
We wtorek Sąd Apelacyjny w Krakowie ponownie zajmuje się sprawą członków jednego z największych gangów pseudokibiców w Polsce. Chodzi o najpoważniejsze przestępstwa, takie jak zabójstwa, pobicia, porwania czy handel narkotykami.
Proces apelacyjny dotyczy 46 pseudokibiców z tzw. grupy Psycho Fans ze Śląska. Sąd pierwszej instancji skazał ich na kary do 15 lat więzienia. Obrońcy domagają się ponownego procesu albo uniewinnienia. - Kwestionujemy ocenę dowodów. Nie zgadzamy się z tym, że sąd przyznał rację osobom, które zdecydowały się na współpracę z organami ścigania - powiedział mec. Bartosz Kierkowski, który reprezentuje czterech oskarżonych, którzy w pierwszej instancji usłyszeli wyroki od 5 do 15 lat pozbawienia wolności.
- Wnosimy oczywiście o uniewinnienie co do wszystkich zarzutów. Na ich niewinność wskazują dowody, na które będę się powoływał w trakcie procesu apelacyjnego. Będziemy powoływać się na te dowody, które sąd w pierwszej instancji pominął w uzasadnieniu wyroku - dodał.
Prokuratura chce większych wyroków
Co ciekawe, ponownego rozpatrzenia sprawy chciała również prokuratura, która domaga się wyższych kar dla pseudokibiców. - Apelacja dotyczy wymiaru kar łączynych, gdyż w ocenie urzędu prokuratorskiego są one rażąco łagodne - powiedział prok. Jacek Otola.
- Sąd, łączac kary za poszczególne przestępstwa, zbyt łagodnie, w naszej ocenie, potraktował oskarżonych. Dodatkowo domagamy się uznania jednego z oskarżonych za sprawcę zabójstwa, a nie pobicia ze skutkiem śmiertelnym - dodał prok. Otola.
Powiedział też, że w tej sprawie kluczowe są zeznania małych świadków koronnych. To dzięki temu, że kilku przestępców zdecydowało się na współpracę z organami ścigania, udało się rozbić gang. Obrońcy oskarżonych podważają jednak ich zeznania.
Sprawa jest na tyle duża, że proces został przeniesiony do Krakowa, bo w Katowicach zabrakło sędziów karnistów, którzy nie byliby zaangażowani w procesy związane z działalnością grupy "Psycho Fans".
Źródło: Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET