"Natychmiastowa reakcja wojska". Jest zapowiedź Tuska po naruszeniu polskiej przestrzeni powietrznej
Premier Donald Tusk zapowiedział w Łomży zdecydowaną reakcję na przypadki naruszenia polskiej przestrzeni powietrznej. - Każdy będzie musiał liczyć się z bardzo poważnymi konsekwencjami - powiedział w piątek. Wojsko ma być gotowe na "działania kinetyczne".
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie działania podjął premier Tusk po informacji o naruszeniu przestrzeni powietrznej.
- Co zapowiedział szef rządu.
- Jakie decyzje podjęło wojsko po incydencie z dronem, do którego doszło w sierpniu.
Donald Tusk wprost o naruszeniu polskiej przestrzeni powietrznej
Premier Donald Tusk odniósł się do informacji o dwukrotnym przekroczeniu polskiej przestrzeni powietrznej, do którego doszło w środę w nocy. Szef polskiego rządu przekazał, że odbył w tej sprawie długą rozmowę z ministrem obrony Władysławem Kosiniakiem-Kamyszem.
- Tutaj, na wschodzie, potrzeba bezpieczeństwa - w tym obecności wojsk sojuszniczych - jest większa niż w niektórych innych regionach. Jak wiecie, mamy do czynienia z narastającym napięciem, związanym z prowokacjami. Długo rozmawiałem z ministrem obrony narodowej i będziemy reagowali od dziś w sposób bardzo zdecydowany - przekazał premier.
Tusk powiedział przy tym o "działaniach kinetycznych". - Każdy, kto będzie naruszał przestrzeń powietrzną Polski, będzie musiał liczyć się z reakcją wojska polskiego, i to natychmiastową. Każdy, kto zaryzykuje taką prowokację, będzie musiał liczyć się z bardzo poważnymi konsekwencjami: zarówno jeśli chodzi o reakcje dyplomatyczne, działanie państwa, naszych służb, jak i działania kinetyczne - przekazał.
Dwukrotne naruszenie polskiej przestrzeni powietrznej. Czy wojsko użyje broni?
W środę szef Sztabu Generalnego Wojska Polskiego gen. Wiesław Kukuła poinformował, że w środę w nocy dwukrotnie doszło do naruszenia przestrzeni powietrznej Polski. Zaznaczył, że służby w pełni kontrolowały sytuację i było to naruszenie "bez konsekwencji”. Jak dodał, było to możliwe dzięki wyciągnięciu wniosków z eksplozji drona, do jakiej doszło w nocy z 19 na 20 sierpnia w Osinach. Podkreślił, że po tej sytuacji wojsko zaangażowało do obrony polskiego nieba nowe środki. Został także zapytany o możliwość użycia środków ofensywnych w przypadku naruszenia polskiej przestrzeni powietrznej.
- Jesteśmy gotowi, nasze środki są uzbrojone. Natomiast decyzje, które podejmujemy, mają przede wszystkim na uwadze skutki ognia, który prowadzimy. Kompetentny żołnierz bierze odpowiedzialność za ogień, który prowadzi. Nie możemy dopuścić do sytuacji, w której ogniem odniesiemy jeden efekt w postaci zestrzelenia, ale z drugiej strony spowodujemy jakieś zdarzenie, ktoś zginie. Mamy okres pokoju, to się dzieje najczęściej w środku nocy, kiedy nasi współobywatele śpią - mówił generał.
Źródło: Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET