1,5-roczna dziewczynka w niebezpieczeństwie. Dramatyczne chwile na parkingu
Policjanci z Gryfina uratowali 1,5-roczną dziewczynkę zamkniętą w rozgrzanym samochodzie. Matka dziecka przez nieuwagę zostawiła klucz od pojazdu w stacyjce. Drzwi auta zamknęły się samoczynnie, uniemożliwiając wejście do środka.
Matka zatrzasnęła 1,5-roczne dziecko w rozgrzanym samochodzie
Do dramatycznej interwencji policji doszło na parkingu na Miejscu Obsługi Podróżnych przy drodze ekspresowej S3. Policjanci z Gryfina byli w drodze na miejsce kolizji, do której doszło w okolicy. Jednak przy wjeździe na MOP zauważyli machającego w ich stronę mężczyznę. Wyjaśnił policjantom, że w jednym z zaparkowanych samochodów doszło do zatrzaśnięcia kluczy w pojeździe, a wewnątrz auta znajduje się 1,5-roczna dziewczynka.
Samochód znajdował się w miejscu nasłonecznionym. Funkcjonariusze natychmiast podjęli interwencję – rozbili boczną szybę samochodu i otworzyli drzwi. Dziecko przebywało w aucie około 15 minut. Na szczęście nie wymagało pomocy medycznej. "Dziewczynka cała i zdrowa trafiła w objęcia mamy" – podali policjanci.
Policja apeluje o rozsądek
"Pamiętajmy, że pozostawienie osoby lub zwierzęcia w szczelnie zamkniętym samochodzie w słoneczny i upalny dzień stanowi niebezpieczeństwo przegrzania organizmu, co może realnie zagrażać zdrowiu, a nawet życiu. Wnętrze samochodu nagrzewa się bardzo szybko, a panująca w nim temperatura jest znacznie wyższa od tej na zewnątrz" – czytamy w policyjnym komunikacie.
Źródło: Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET