38-latek zwabił psa, podał mu truciznę i uciekł. "Sąd nie widzi możliwości innej kary"
W środę 3 lipca sędzia Sądu Rejonowego w Legnicy skazał Arkadiusza B. na 5 miesięcy pozbawienia wolności bez zawieszenia po tym, jak podał on psu jedzenie z trucizną. Zwierzę osunęło się na ziemię i dostało drgawek. - Z uwagi na wysoki stopień szkodliwości społecznej tego czynu, Sąd nie widzi możliwości innej kary niż kary pozbawienia wolności i to w wymiarze bezwzględnym - poinformował Jacek Seweryn z Sądu Rejonowego w Legnicy.
Legnica. 38-latek chciał otruć psa
Sędzia Sądu Rejonowego w Legnicy nie miał wątpliwości, co do winy oskarżonego po obejrzeniu nagrania. Widać na nim, jak Arkadiusz B. przez ogrodzenie posesji wabi psa, podaje mu coś do jedzenia, a następnie wsiada na rower i odjeżdża. Po chwili zwierzę upada na ziemię i dostaje drgawek. 38-latek już od dawna podejrzewany był o trucie psów i kotów - w końcu jednak prokuratura znalazła dowód na jeden taki przypadek. Jacek Seweryn z Sądu Rejonowego w Legnicy wyjaśnił, że ze względu na wysoką szkodliwość społeczną takiego czynu, oskarżony otrzyma karę pięciu miesięcy pozbawienia wolności w wymiarze bezwzględnym.
Arkadiusz B. nie stawił się w sądzie na ogłoszeniu wyroku
Oprócz kary pozbawienia wolności mężczyzna będzie musiał zapłacić odszkodowania i nawiązki właścicielom czworonoga oraz jednej z organizacji zajmującą się ochroną zwierząt. - Sprawcy tego typu czynów mogą liczyć się z tym, że organy ścigania, sąd będą wymierzały kary surowe - zapowiedział Radosław Wrębiak z Prokuratury Rejonowej w Legnicy, cytowany przez TVP3 Wrocław. Obrońca zapowiedział jednak, że wystąpi do Sądu o pisemne uzasadnienie; taki dokument pozwala na odwołanie się od wyroku. Sam Arkadiusz B. nie stawił się 3 lipca w sądzie. Podczas śledztwa oskarżony przyznał się jednak do winy i tłumaczył, że chciał otruć psa, bo ten na niego szczekał. 38-latek wspomniał również o traumatycznej sytuacji z dzieciństwa, gdy został pogryziony. Później jednak odwołał te zeznania.
Źródło: Radio ZET/TVP3 Wrocław
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET