6-latka pozostawiona w oknie życia. Ważna decyzja sądu
Sąd Rejonowy w Pułtusku zdecydował, że 6-latka pozostawiona w czwartek w oknie życia w Warszawie trafi pod tymczasową opiekę babci. Dziewczynka już z nią przebywa - przekazała w rozmowie z PAP pełnomocniczka kobiety mec. Aleksandra Szymańska.
6-letnia dziewczynka w oknie życia w Warszawie
W czwartek w oknie życia przy ul. Hożej w Warszawie zakonnice znalazły 6-letnią dziewczynkę. Na miejscu interweniowała policja, która szybko ustaliła personalia rodziców dziecka. Interweniowało również pogotowie ratunkowe, ale na szczęście okazało się, że dziecko było w dobrym stanie i nie wymagało opieki medycznej. Po badaniach dziewczynka została przekazana do placówki opiekuńczej. Jak się okazało, ojciec dziewczynki był poszukiwany celem odbycia kary pozbawienia wolności za niealimentację.
Z informacji, do których dotarł "Fakt" wynika, że rodzice zostawili córkę w oknie życia z powodu trudnej sytuacji finansowej i planów związanych z wyjazdem z Polski. "Według tego, co mówi matka dziewczynki, do tego desperackiego kroku miała przyczynić się trudna sytuacja finansowa oraz chęć wyjazdu do Holandii w celach zarobkowych. Dziewczynka trafiła do placówki opiekuńczo-wychowawczej, gdzie najprawdopodobniej zostanie tam do 18 roku życia, bo rodzice nie chcieli jej odebrać" - dowiedział się tabloid.
Co dalej z dzieckiem? Sąd podjął decyzję
Sąd Rejonowy w Pułtusku zdecydował, że dziewczynka pozostawiona w oknie życia trafi pod tymczasową opiekę babci. Decyzja nie jest ostateczna i ma charakter zabezpieczający. - Będzie trwało postępowanie dowodowe. Sąd będzie zapoznawał się szczegółowo z opiniami, z dokumentami. Być może będą przesłuchiwane pewne osoby w charakterze świadków i potem będzie postanowienie sądu - przekazała PAP mec. Aleksandra Szymańska.
Sad z urzędu prowadzi też postępowanie z art. 109 Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego. - To zarządzenia w zakresie sprawowania władzy rodzicielskiej i sąd na pewno w tym postępowaniu będzie badał, czy rodzice mają kompetencje, by nadal sprawować władzę rodzicielską, czy ona powinna być ograniczona w jakimś stopniu i jak powinna być ograniczona. To wszystko wymaga czasu i na pewno będzie przedmiotem rozstrzygnięcia sądu - oceniła prawniczka.
Źródło: Radio ZET/PAP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET