Tajemnicza śmierć w zakładach mięsnych pod Giżyckiem. Nie żyje 40-latek
We wsi Antonowo pod Giżyckiem doszło do tragicznego wypadku. Nie żyje 40-letni pracownik zakładów mięsnych. Mężczyzna pracował przy obsłudze jednej z maszyn do obrabiania drobiu. Policja pod nadzorem prokuratury wyjaśnia przyczyny i okoliczności wypadku.
Antonowo. Nie żyje 40-latek
W zakładach mięsnych we wsi Antonowo pod Giżyckiem (woj. warmińsko-mazurskie) doszło we wtorek do śmiertelnego wypadku. Nie żyje 40-letni pracownik firmy, który pracował przy obsłudze jednej z maszyn do obrabiania drobiu. Był mieszkańcem Kętrzyna.
Na miejscu jest policja, prokurator i technik. Oficer prasowa giżyckiej policji Iwona Chruścińska powiedziała, że wszystkie okoliczności tego zdarzenia będą ustalane. Ze względu na pracę na miejscu zdarzenia grupy wyjaśniającej wypadek na ten moment policja nie udziela innych informacji.
Nie wiadomo na tę chwilę, co dokładnie się wydarzyło. Zakłady mięsne, w których doszło do wypadku, znajdują się we wsi Antonowo pod Giżyckiem. Funkcjonują od wielu lat.
Źródło: Radio ZET/ PAP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET