Trwają poszukiwania zaginionej Izy. Rodzina "nie ma punktu zaczepienia"

3 min. czytania
13.08.2024 17:17
Obserwuj nas na Google

Od 10 sierpnia trwają poszukiwania Izabeli Parzyszek, która zaginęła w tajemniczych okolicznościach. Kobieta jechała autostradą A4 z Bolesławca w stronę Wrocławia. Przed godziną 20:00 - w piątek 9 sierpnia - skontaktowała się z rodziną i powiedziała, że zepsuł jej się samochód. Gdy na miejsce dotarli znajomi jej ojca, zastali tam tylko auto. Nie ma żadnych poszlak, które naprowadziłyby śledczych na ślad Izy.

Zaginiona Izabela Parzyszek
fot. KPP w Bolesławcu

Zaginęła Izabela Parzyszek. Mąż prosi o pomoc w poszukiwaniach

W niejasnych okolicznościach zaginęła Izabela Parzyszek. 35-letnia kobieta jechała z Bolesławca do Wrocławia, gdzie miała odebrać swojego ojca ze szpitala. Przed godziną 20:00 skontaktowała się z rodziną i poinformowała najbliższych, że jej samochód uległ awarii w okolicy wsi Kwiatów - na 78 kilometrze autostrady A4. - Zaginiona ostatni raz była widziana 9 sierpnia na terenie powiatu złotoryjskiego. O zaginięciu poinformował mąż pani Izabeli. Natychmiast zostały podjęte poszukiwania - informował mł. asp. Bartłomiej Sobczyszyn. 

- W tej chwili skupiamy się na tym, aby znaleźć jakikolwiek monitoring. Poszukujemy kogoś, kto przejeżdżał autostradą A4 do Wrocławia w piątek po 19:30 i coś widział. Policja stara się poinformować jak największą liczbę osób o poszukiwaniach. Obecnie po Izie nie ma śladu. Jest tylko auto zostawione na poboczu. Ojciec miał z nią ostatni kontakt o 19:37. Powiedziała, że nie zadzwoniła po lawetę. Poprosiła, żeby to zrobić. Kazał jej poczekać. Wysłał tam swoich znajomych. Jej już wtedy nie było - powiedział mąż zaginionej pan Tomasz, cytowany przez onet.pl.

"Pierwszego dnia mieliśmy nadzieję"

Mężczyzna dodał, że następnego dnia (10 sierpnia) zgłosili zaginięcie Izy. - Okoliczności były jednoznaczne. Nikt się nie spodziewał, że Iza zniknie. Pierwszego wieczoru mieliśmy nadzieję, że może gdzieś poszła i zaraz się pojawi. Drugiego dnia wiedziałem, że to nie jest normalne. Ona ma czyściutko w aucie. Wozi tylko siebie, powietrze i torebkę. Został tam telefon. Miała na sobie biały plecaczek, jego też nie ma - powiedział. 

Redakcja poleca

Mąż zaginionej Izy powiedział też, że "cały czas jest na łączach z policją". - Na posterunku jestem rano i wieczorem. Po południu działamy we własnym zakresie. Wszystko z nimi konsultuję. Ja znam żonę, wiem, że nie uciekła, że nikogo nie ma - powiedział. 

Pan Tomasz razem z przyjaciółmi organizuje też poszukiwania zaginionej Izy. - W niedzielę szukało 120 osób. Następnego dnia jeździliśmy autami po tych terenach. Próbowaliśmy dowiedzieć się czegoś na stacjach, w hostelach i okolicznych wsiach. Rozwieszamy plakaty. Jest ogromne grono ludzi, na których mogę liczyć  - powiedział. 

"To tak, jakby wyparowała z auta"

- Najtrudniejsze jest to, że nie mamy punktu zaczepienia. Nie wiemy, czy gdzieś poszła, pojechała. Nie mamy żadnego nagrania - mówił pan Tomasz. Mężczyzna zastanawia się też "jak te poszukiwania mają się toczyć?". - Nie mamy pojęcia. To tak, jakby wyparowała z auta, a my nie mamy się czego chwycić. Zaginęła cztery dni temu. Priorytetem jest znalezienie jakichkolwiek nagrań. Iza zaginęła na autostradzie. To nie jest pusta droga. Chcemy dotrzeć do jak największej grupy kierowców. Może ktoś ją widział. Może ktoś przejeżdżał tą trasą i ma kamerę w samochodzie - powiedział. Zaapelował też o sprawdzenie i przekazanie na policję wszelkich nagrań, które mogą pomóc w poszukiwaniach. 

Redakcja poleca

Izabela to kobieta o szczupłej budowie ciała. Ma 175 cm wzrostu, długie blond włosy i ciemne oczy. Każdy, kto widział Izabelę lub wie cokolwiek o jej losach, proszony jest o kontakt z Komendą Powiatową Policji w Bolesławcu pod numerem 47 873 32 00, z mężem zaginionej pod numerem +48 609 745 007 lub na numer alarmowy 112.

Źródło: Radio ZET/Onet

Nie przegap

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET