Arabscy turyści opanowali Zakopane. Kelner zdradza, jak się zachowują
Zakopane stało się jedną z ulubionych destynacji arabskich turystów. Ściągają tu z Arabii Saudyjskiej czy Kuwejtu, a przyciąga ich pogoda i przyroda. Kelner zdradza, jak całe rodziny zachowują się w restauracji.
Arabowie w Zakopanem. Pokochali południe Polski
Tatry biją rekordy popularności wśród turystów. Zakopane upodobali sobie także mieszkańcy bardziej egzotycznych kierunków globu. Arabowie, bo o nich mowa, coraz tłumniej odwiedzają południe Polski dzięki bezpośrednim lotom do Krakowa. – To zjawisko nie jest nowe, zauważamy je od trzech lat, natomiast co roku turystów z krajów arabskich jest więcej. I spodziewamy się, że ich liczba będzie rosła – mówi portalowi Business Insider Agata Wojtowicz, prezes Tatrzańskiej Izby Gospodarczej. Dodaje, że arabscy turyści wybierają na ogół apartamenty i 5-gwiazdkowe hotele. – Rodzina to zwykle co najmniej dwie-trzy żony i minimum sześcioro dzieci - wyjaśnia.
Do stolicy Tatr zjeżdżają głównie mieszkańcy Arabii Saudyjskiej, Libanu i Kuwejtu. Prezes Tatrzańskiej Izby Gospodarczej zdradza, co przyciąga rzesze turystów z Bliskiego Wschodu do naszego kraju. Jak się okazuje, chodzi o pogodę oraz przyrodę, które znacznie się różnią od tych arabskich. – Na Krupówkach, gdy zaczyna padać deszcz, Polacy uciekają do restauracji i karczm, a turyści z krajów arabskich cieszą się, że pada i wcale się nie chowają. W ubiegłym roku byłam świadkiem, jak rodzina robiła sobie zdjęcia przy rabatkach z kwiatami. Dla nas to dziwne, ale oni tego u siebie nie mają – podkreśla Agata Wojtowicz. Co ciekawe, Arabowie raczej w wysokie góry nie chodzą. - Oglądają rośliny, siedzą nad rzeką – zauważa w rozmowie z Business Insiderem Piotr Mazik, prezes Stowarzyszenia Przewodników Tatrzańskich im. Klemensa Bachledy w Zakopanem.
Tak turyści z Bliskiego Wschodu zachowują się w restauracji
Podczas wakacji rekordy popularności biło nagranie, na którym popularny tiktoker, twórca profilu Viralowygóral, zarejestrował tłumy arabskich turystów. Na filmie widać, jak Arabowie spacerują po Krupówkach, robią tam zakupy i chętnie odwiedzają lokalne restauracje. Kelner jednego z takich lokali wyjawia, jak turyści z Bliskiego Wschodu zachowują się w knajpach. – Kobiety z reguły w ogóle się nie odzywają, konwersację – najczęściej zdarza się, że uda się ją prowadzić w języku angielskim – prowadzą mężczyźni. Często posługują się translatorami. Ale jest ich zawsze dużo przy jednym stole, są dość głośni, przez co wzbudzają duże zainteresowanie – tłumaczy.
Źródło: Radio ZET/Business Insider
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET