`

Bodnar broni kontrowersyjnej decyzji Tuska. Tak ją tłumaczy

2 min. czytania
09.09.2024 22:56
Obserwuj nas na Google

- Premier miał podstawę prawną, by uchylić kontrasygnatę ws. wyznaczenia sędziego Krzysztofa Wesołowskiego na szefa zgromadzenia Izby Cywilnej SN - przekonuje minister sprawiedliwości Adam Bodnar. Ocenił, że jeśli zgromadzenie izby odbędzie się bez kontrasygnaty Donalda Tuska, będzie dotknięte wadą prawną.

Tusk, Bodnar
fot. Filip Naumienko/REPORTER

Kontrowersyjna decyzja Donalda Tuska. Jest komentarz Adama Bodnara

Premier Donald Tusk przekazał w poniedziałek, że na podstawie skargi sędziów Izby Cywilnej Sądu Najwyższego podjął decyzję o uchyleniu kontrasygnaty postanowienia prezydenta Andrzeja Dudy ws. sędziego Krzysztofa Wesołowskiego. Chodzi o podpis premiera pod postanowieniem głowy państwa, na mocy którego sędzia Wesołowski został wyznaczony na przewodniczącego zgromadzenia Izby Cywilnej SN mającego wyłonić kandydatów na prezesa tej Izby.

Były prezes Trybunału Konstytucyjnego prof. Andrzej Zoll ocenił, że nie ma w systemie prawnym podstawy do wycofania kontrasygnaty. Pytany o to na antenie TVN24 minister sprawiedliwości Adam Bodnar odparł, że nie jest przekonany co do trafności tej opinii. Dodał, że "w międzyczasie" została złożona skarga do sądów administracyjnych przed dwóch sędziów Izby Cywilnej SN. - Jeśli jest składana skarga, to organ, który podejmuje decyzję, może w trybie przepisów Prawa o postępowaniu przed sądami administracyjnymi dokonać swoistej autokorekty swojej decyzji - mówił Bodnar.

Bodnar: "Premier miał podstawę prawną"

- Zostały złożone skargi. Jeśli skargi dotyczą treści aktu administracyjnego, w tym przypadku kontrasygnaty złożonej przez premiera, do czasu kiedy ta kontrasygnata się nie zmaterializuje, czyli nie zostanie uruchomiony proces wyboru prezesa Izby Cywilnej, można dokonać korekty w trybie bodajże art. 54 Prawa o postępowaniu przed sądami administracyjnymi - tłumaczył minister sprawiedliwości, dodając, że premier "w tym przypadku absolutnie miał podstawę prawną", by taką decyzję podjąć i "uchronić przed wyborem prezesa Izby cywilnej w ciągu najbliższych dni". Według Adama Bodnara "jeśli zgromadzenie izby się odbędzie bez kontrasygnaty premiera, to będzie dotknięte wadą prawną i trudno będzie mówić o tym, że nowa osoba wybrana na to stanowisko będzie legalnie wybranym prezesem Izby Cywilnej". 

Redakcja poleca

Decyzja premiera o kontrasygnacie ws. sędziego Wesołowskiego - nominowanego przez KRS w procedurze zmienionej w czasach rządów PiS - była krytykowana m.in. przez część środowisk prawniczych. Pod koniec sierpnia br. premier Tusk stwierdził, że nastąpił błąd ws. kontrasygnaty postanowienia prezydenta, ponieważ urzędnik, odpowiedzialny za przygotowanie jej do podpisania, nie dostrzegł polityczności dokumentu.

Źródło: Radio ZET/TVN24

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET