Bydgoscy radni przeciw współpracy z Toruniem. "Nie ma podstaw ani woli"

3 min. czytania
04.09.2024 16:25
Obserwuj nas na Google

Rada Miasta Bydgoszczy przyjęła stanowisko, zgodnie z którym domaga się uznania Bydgoszczy - bez Torunia - za metropolię ponadregionalną w Koncepcji Rozwoju Kraju 2050. To stanowisko sprzeczne z przyjętym niedawno przez sejmik województwa podobnym dokumentem, w którym zawarto apel o uznanie obu stolic regionu za dwubiegunową metropolię.

Bydgoszcz
fot. Mateusz Grochocki/East News (zdj. ilustr.)

Koncepcja Rozwoju Kraju 2050. Stanowisko radnych Bydgoszczy

Podczas środowego posiedzenia radni Bydgoszczy przyjęli stanowisko w związku z opracowywaną Koncepcją Rozwoju Kraju 2050. Przypomnijmy, że w obecnym projekcie żadne miasto województwa kujawsko-pomorskiego nie znalazło się w gronie metropolii ponadregionalnych. Zarówno Bydgoszcz, jak i Toruń sklasyfikowano jako aglomeracje regionalne. Przed tygodniem radni sejmiku województwa przyjęli stanowisko, zgodnie z którym Bydgoszcz i Toruń miałyby znaleźć się w gronie metropolii krajowych, jako metropolia dwubiegunowa.

Bydgoscy radni nie zgadzają się jednak na pójście wspólną drogą z Toruniem. W swoim stanowisku przekonują, że "nie ma podstaw merytorycznych, ani woli bydgoskiego samorządu, do tworzenia dwubiegunowej metropolii bydgosko-toruńskiej". "Podkreślamy potrzebę wyraźnego rozróżnienia potencjałów Bydgoszczy i Torunia. Dotychczasowa polityka, zrównująca oba miasta, prowadzi do osłabienia ich pozycji względem silniejszych ośrodków miejskich. Praktyka ostatnich lat pokazuje, że oba ośrodki wyposażone w podobne funkcje, zamiast ku sobie ciążyć, oddziałują w kierunkach przeciwnych względem siebie, głównie na obszary zlokalizowane bliżej każdego z miast" - czytamy w dokumencie.

Bydgoscy radni: Bydgoszcz ma większy potencjał

Bydgoscy radni uważają, że ich miasto ma "większy potencjał demograficzny i gospodarczy", przez co powinno zostać centralnym ośrodkiem metropolii ponadregionalnej. Przekonują, że taka hierarchia "doprowadzi do szybszego rozwoju całego regionu i większej spójności województwa". "W unijnej perspektywie 2014-2020 Bydgoszcz i Toruń tworzyły wspólny ZIT, co zostało Bydgoszczy narzucone przez władze centralne. Doświadczenia z wdrażania tego instrumentu pokazały, że taki bipoplarny układ jest fikcją, gdyż w ramach ZIT nie zrealizowano istotniejszych projektów integrujących Bydgoszcz z Toruniem, co było głównym celem uruchomienia ZIT" - czytamy.

Redakcja poleca

W dalszej części uzasadnienia radni wyliczają osiągnięcia w ramach współpracy z okolicznymi gminami: "Metropolia Bydgoszcz to: 8 lat współpracy, 20 samorządów, 600 tysięcy mieszkańców. Blisko 200 powiązań funkcjonalnych pomiędzy członkami Metropolii na podstawie zawartych umów i porozumień między samorządami". Podkreślają też, że wśród przyszłych celów Bydgoszczy jest m.in. utworzenie formalnego związku metropolitalnego. Radni wsparli tym samym zajęte wcześniej stanowisko prezydenta Bydgoszczy Rafała Bruskiego, który jeszcze w sierpniu skierował w tej sprawie pismo do ministry funduszy i polityki regionalnej Katarzyny Pełczyńskiej-Nałęcz. Podobne głosy pojawiły się również ze strony kilku bydgoskich stowarzyszeń.

Toruń chce porozumienia z Bydgoszczą. "Muszą być postrzegane łącznie"

Co ciekawe, w czwartek w tej samej sprawie stanowisko będą przyjmować radni Torunia. Toruńska strona chce jednak iść drogą wytyczoną przez władze województwa i uważa, że oba miasta powinny znaleźć się razem w gronie metropolii ponadregionalnych. Już wcześniej prezydent Paweł Gulewski zapowiadał, że podczas tworzenia projektu Koncepcji Rozwoju Kraju 2050 "Toruń i Bydgoszcz muszą być postrzegane łącznie i zostać uznane za metropolię ponadregionalną". Wiceprezydent Torunia Rafał Pietrucień uważa natomiast, że tylko takie podejście może pozwolić na uzyskanie statusu metropolii przez jakiekolwiek miasto w regionie.

- Kiedyś osiągnęliśmy konsensus i zarówno w poprzedniej, jak i obecnej Strategii rozwoju województwa kujawsko-pomorskiego, gdzie mówi się o łączeniu potencjałów, budujemy stołeczny obszar rozwoju, gdzie biegunami wzrostu są obydwa miasta i wręcz w strategii jest powiedziane, że tylko łączne postrzeganie potencjału miast stołecznych daje nam szanse na rozwój na poziomie metropolitalnym - powiedział Pietrucień.

Źródło: Radio ZET / bydgoszcz.pl / torun.pl

Nie przegap

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET