Co dalej z biletem aglomeracyjnym we Wrocławiu? Sutryk: Skorzystają wszyscy mieszkańcy

2 min. czytania
27.06.2024 12:27
Obserwuj nas na Google

Podpisano porozumienie w sprawie biletu aglomeracyjnego. Posiadacze Urbancard będą mogli jeździć koleją na terenie Wrocławia na takich samych zasadach, jak w MPK. Umowa wejdzie w życie 1 sierpnia. Samo miasto wyda na to 33 mln zł.

Koleje Dolnośląskie
fot. Marek BAZAK/East News

Wrocław. Wiadomo, co dalej z biletem aglomeracyjnym 

Jest porozumienie w sprawie biletu aglomeracyjnego. O szczegółach umowy opowiadała podczas czwartkowej konferencji prasowej wiceprezydentka Wrocławia Renata Granowska. - 11 lipca na radzie miejskiej będą zabezpieczone pieniądze na następny rok, na ten rok mamy, więc to wszystko proceduralnie musi być dopięte. Po uchwale zabezpieczającej w wieloletniej prognozie finansowej na rok 2025 zostanie podpisana umowa, umowa podpisana będzie przez miasto, Koleje Dolnośląskie oraz Polregio - powiedziała Granowska w rozmowie z PAP. Jak się okazuje, roczne funkcjonowanie biletu aglomeracyjnego wcale nie jest tanie. Będzie kosztowało ok. 40 mln zł; 33 mln zł, zapłaci miasto Wrocław, 5 mln zł zapewni zarząd województwa, 3 mln - Stowarzyszenie Aglomeracja Wrocławska, a 1 mln - powiat wrocławski.

Redakcja poleca

Bilet aglomeracyjny już od 1 sierpnia 

Pasażerowie korzystający z Urbancard będą mogli jeździć na terenie Wrocławia bez dodatkowych opłat już od 1 sierpnia - wówczas zacznie obowiązywać bilet aglomeracyjny. Honorowane będą też wszystkie ulgi obowiązujące w MPK. - Na wszystkich przystankach z napisem "Wrocław" będzie to obowiązywać i na przystanku Iwiny, który jest dedykowany tak naprawdę mieszkańcom osiedla Jagodno - dodała Granowska. To nie pierwszy raz, kiedy wprowadzone zostanie takie rozwiązanie we Wrocławiu.

Podobne funkcjonowało już w przeszłości - do czerwca 2021 roku. Wówczas władze miasta nie mogły się jednak dogadać z zarządem w województwa - w tle był konflikt o pieniądze oraz politykę. Wrocławscy urzędnicy nie dogadywali się z rządzącą województwem koalicją PiS i Bezpartyjnych Samorządowców. Paweł Gancarz, marszałek województwa dolnośląskiego powiedział, że ten problem komunikacyjny urastał do rangi symbolu Dolnego Śląska, symbolu Wrocławia. - Dzisiaj ten mit obalamy. Było to możliwe dzięki współpracy samorządu województwa i samorządu miasta Wrocławia - powiedział Gancarz. 

Z kolei prezydent Wrocławia Jacek Sutryk na konferencji prasowej podkreślił, że na wprowadzeniu biletu aglomeracyjnego skorzystają wszyscy mieszkańcy Dolnego Śląska. - To rozwiązanie doskonale wpisuje się w tę konsekwentnie prowadzoną od kilku lat we Wrocławiu politykę, w ramach której chcemy poprawiać transport publiczny. Ale także do tego samego zachęcać mieszkańców aglomeracji i całego regionu - stwierdził Sutryk. W planach jest dalszy rozwój komunikacji zbiorowej na Dolnym Śląsku. Władze mają również rozważać również wprowadzenie jednolitego biletu na terenie całego województwa. 

Źródło: Radio ZET/PAP

Nie przegap

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET