Klepacka pobita przed MPW? Dwugłos policji i muzeum. Co z nagraniami z monitoringu?
Zofia Klepacka, medalistka olimpijska w windsurfingu, napisała w mediach społecznościowych, że została pobita przed Muzeum Powstania Warszawskiego. Głos ws. incydentu, do którego doszło w piątek, zabrały już policja oraz MPW. Komenda Stołeczna mówi o "agresywnym zachowaniu dwóch osób", a muzeum o pobiciu pracownika ochrony. Rzeczniczka MPW ujawniła też, czy kamery monitoringu zarejestrowały zajście.
Zofia Klepacka pobita? Policja i MPW zabrały głos
Zofia Klepacka została pobita w okolicy Muzeum Powstania Warszawskiego. Brązowa medalistka igrzysk olimpijskich w Londynie w windsurfingu opublikowała w mediach społecznościowych wpis, w którym poinformowała, że została napadnięta przez "damskich bokserów ochroniarzy". Z opisu zdarzenie wyglądało na bardzo niebezpieczne. Sportsmenka udostępniła również kilka zdjęć, na których widać ślady pobicia.
"A tylko chciałam odebrać zaproszenia na Uroczystości Powstania Warszawskiego i przejść jak człowiek chodnikiem. Nic, takie czasy, że kobieta musi dostać po mordzie. Widzimy się jutro, Drodzy Powstańcy" - napisała Klepacka, dodając, że nie zamierza iść z tym na policję. Ale Komenda Stołeczna odniosła się już do sprawy.
"W związku z agresywnym zachowaniem dwóch osób, które miało miejsce w miniony piątek przed Muzeum Powstania Warszawskiego, ochrona muzeum wezwała na miejsce policję. Trwają obecnie czynności zmierzające do wyjaśnienia wszystkich okoliczności tego zdarzenia" - napisano na platformie X. Nie sprecyzowano jednak, że chodzi o incydent z udziałem Klepackiej.
Interia skontaktowała się z KSP - Nie otrzymaliśmy żadnego zawiadomienia o przestępstwie w tej sprawie. Ustalamy okoliczności, ale chcę powiedzieć, że w piątek otrzymaliśmy zgłoszenie od ochrony dotyczące dwóch agresywnych osób - potwierdziła w rozmowie z portalem nadkom. Marta Sulowska z Komendy Rejonowej Policji IV. Dodała przy tym, że sprawa, że incydent, o którym mowa, rzeczywiście dotyczy Klepackiej.
Nagrania spod MPW? "Kamery tego nie uchwyciły"
We wtorek rano Muzeum Powstania Warszawskiego również wydało swoje oświadczenie. Wynika z niego, że do zdarzenia miało dojść w piątek 26 lipca. "Zgłoszone zostało pobicie pracownika zewnętrznej firmy ochroniarskiej. Zdarzenie miało miejsce poza terenem MPW i nie uczestniczyli w nim pracownicy MPW. Z naszych informacji wynika, że sprawa jest obecnie wyjaśniana przez policję. Jako instytucja sprzeciwiamy się wszelkim przejawom agresji" - czytamy we wpisie, w którym nie ma ani słowa o windsurferce.
Rzeczniczka MPW w rozmowie z Onetem również zaznaczyła, że "do zdarzenia doszło poza terenem muzeum". - To było przed bramą, na kilka godzin przed koncertem Brodki. Doszło do szarpaniny, więc wezwana została policja, która bada sprawę. Niestety, kamery nie uchwyciły przebiegu tego zdarzenia - powiedziała Anna Kotonowicz,
Źródło: Radio ZET/X (Twitter)/Facebook/Onet/Interia
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET