Dane 67 tys. pacjentów wyciekły ze szpitala w Poznaniu. Jest decyzja prokuratury
Prokuratura podjęła decyzję o umorzeniu postępowania w sprawie wycieku danych 67 tys. pacjentów z poznańskiego szpitala. Sprawę dalej bada UODO.
Wyciek danych ze szpitala w Poznaniu
W maju 2024 roku "Gazeta Wyborcza" poinformowała, że dane 67 tys. pacjentów ze szpitala przy ul. Lutyckiej w Poznaniu mogły wyciec do sieci. Jak wówczas ustalono na wynajętym serwerze znajdowała się baza zawierająca numery PESEL, daty przyjęcia i wypisów ze szpitala, wykonywane zabiegi i ich ceny, a także rozpoznane choroby i przepisane leki.
W 2022 roku o sprawie powiadomiono Urząd Ochrony Danych Osobowych oraz prokuraturę rejonową, która wszczęła dochodzenie. Śledztwo prowadzone było w sprawie przetwarzania danych osobowych bez uprawnienia. Prokuratura czekała też na specjalną opinię biegłego z zakresu informatyki. Ostatecznie śledztwo zostało umorzone.
Prokuratura umorzyła sprawę
- Prokurator uznał, że nie doszło do przestępstwa, czyli do przetwarzania i udostępniania danych osobowych w celach innych niż zawodowe - powiedział w rozmowie z "GW" prokurator Łukasz Wawrzyniak, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Poznaniu.
Wawrzyniak dodał także, że dane znalazły się na serwerze, ponieważ prawdopodobnie korzystała z nich kobieta, która wówczas w szpitalu pracowała. Sprawę wciąż bada Urząd Ochrony Danych Osobowych. "Postępowanie wyjaśniające nadal jest w toku" - przekazał "Gazecie Wyborczej" Karol Witkowski, p.o. rzecznika prasowego UODO.
Źródło: Radio ZET/"Gazeta Wyborcza"
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET