`

Emil R. przyznał się do zabójstwa Małgorzaty w Gdańsku

2 min. czytania
20.08.2024 13:08
Obserwuj nas na Google

Zarzut zabójstwa usłyszał w prokuraturze Emil R. 49-latek przyznał się do zamordowania swojej żony Małgorzaty. Gdański sąd jeszcze we wtorek rozpatrzy wniosek o umieszczenie go w tymczasowym areszcie.

Emil R
fot. PAP

Emil R. z zarzutem. Przyznał się do zabójstwa Małgorzaty w Gdańsku

Rzeczniczka prasowa Prokuratury Okręgowej w Gdańsku Grażyna Wawryniuk powiedziała w rozmowie z PAP, że Prokuratura Rejonowa Gdańsk-Oliwa postawiła Emilowi R. zarzut zabójstwa w zamiarze bezpośrednim 45-letniej żony. 49-latek przyznał się do zabójstwa, ale stwierdził, że nie pamięta samego momentu ataku. Przez kilka godzin mężczyzna składał wyjaśnienia.

- Podejrzany składał szerokie wyjaśnienia, z których wynika, że nastąpił rozkład tego małżeństwa, z czym on się nie zgadzał. Ta informacja potwierdza wcześniejsze ustalenia prokuratury. To, co było motywem, będziemy do końca weryfikować sytuację w tej rodzinie. Mężczyzna po ataku oddalił się do lasu, gdzie przebywał również w nocy - relacjonowała Wawryniuk i dodała, że po czynnościach prokuratura skierowała do sądu wniosek o tymczasowe aresztowanie. Teraz śledczy czekają na wyznaczenie terminu posiedzenia aresztowego w sądzie. Jak podała prokurator Wawryniuk noża, którym zamordowano Małgorzatę R. nie znaleziono.

Emil R. zabił żonę. Co się wydarzyło w Gdańsku?

Do zbrodni doszło w niedzielę późnym popołudniem w okolicy ul. Spacerowej w Oliwie. Tam małżonkowie (choć byli ostatnio w separacji) umówili się na spotkanie. Według ustaleń śledztwa, mężczyzna zaatakował nożem kobietę w samochodzie, a gdy ta próbowała uciec, atakował już poza autem. Policję zawiadomili świadkowie. Po zabójstwie Emil R. uciekł do lasu i ukrywał się całą noc na terenie Trójmiejskiego Parku Krajobrazowego w okolicach oliwskiego zoo.

Redakcja poleca

Policja zatrzymała go w poniedziałek o godz. 5:30 po zgłoszeniu świadków, którzy widzieli go na przystanku autobusowym. W poniedziałek została przeprowadzona sekcja zwłok 45-letniej Małgorzaty R. - Przyczyną śmierci kobiety było wykrwawienie. Podczas oględzin ujawniono liczne rany cięte i kłute, w tym w obrębie szyi i tułowia. Rany na przedramionach i ramionach świadczą o tym, że pokrzywdzona się broniła - podała prok. Wawryniuk.

Jak ustalili śledczy, mężczyzna wyprowadził się z domu w Chwaszczynie 2-3 tygodnie przed tragicznym zdarzeniem w Oliwie. Obydwoje byli małżeństwem od ok. 20 lat. Posiadali dwoje dzieci. Za zabójstwo grozi mu dożywocie.

Źródło: Radio ZET/PAP

Nie przegap

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET