Gorący spór wokół wystawy w Gdańsku. Muzeum zmienia decyzję
"Zdecydowaliśmy, że do ekspozycji stałej zostaną włączeni o. Maksymilian Kolbe i rodzina Ulmów. Widzimy, że istnieje taka społeczna potrzeba" - przekazali w sobotę przedstawiciele Muzeum II Wojny Światowej. To pokłosie usunięcia tych postaci przez nowe władze placówki oraz wywiadu udzielonego przez dyrektora muzeum, który odbił się szerokim echem.
Muzeum II Wojny Światowej reaguje na krytykę
We wtorek dyrekcja gdańskiego muzeum na czele z prof. Rafałem Wnukiem poinformowała o planowanych i już wprowadzonych zmianach w wystawie głównej, która ma powrócić do stanu z 2017 roku. Wiąże się to m.in. z usunięciem z wystawy portretu o. Maksymiliana Kolbego, a także wielkoformatowych fotografii rodziny Ulmów. W związku z tym w piątek w Gdańsku i Warszawie odbyły się protesty.
W sobotę na stronie internetowej Muzeum II Wojny Światowej pojawił się komunikat, w którym podkreślono, że placówka powstała, by "łączyć Polaków, Europejczyków i mieszkańców wszystkich kontynentów". "Pokazana jest w nim tragiczna i skomplikowana historia Polski w czasach II wojny światowej - na tle historii całego globu. Przejmująca jest nie tylko dla nas, Polaków, ale też dla gości z zagranicy. Narracja, którą po raz pierwszy zaprezentowaliśmy Państwu w 2017 r.oku, została utkana z setek ludzkich losów i opowieści o walce ze złem" - rozpoczęto.
"Bohaterowie większości z nich to ludzie słabo, a nawet zupełnie nieznani. Bo ofiarami II wojny światowej były miliony zwykłych ludzi, stąd zależało nam na podkreśleniu tragedii, brutalności i śmierci, jaka ich spotkała. Na wystawie nie zabrakło jednak miejsca także dla tych powszechnie znanych postaci, jak: Elżbiety Zawackiej "Zo", Jana Piwnika "Ponurego" i Witolda Pileckiego. Tak! Witold Pilecki był i znajduje się nadal w Muzeum II Wojny Światowej. Nieprawdą jest, że został z Muzeum usunięty" - zwrócono uwagę.
Decyzję MIIWŚ pochwalił Władysław Kosiniak-Kamysz
Jak dodano, zrozumiałe jest, że "przeprowadzone zmiany mogą budzić zdziwienie i zaniepokojenie obywateli". "Zdecydowaliśmy, że do ekspozycji stałej zostaną włączeni o. Maksymilian Kolbe i rodzina Ulmów. Widzimy, że istnieje taka autentyczna społeczna potrzeba. Wkrótce historie o. Maksymiliana Kolbe i rodziny Ulmów znajdą się wśród innych bohaterów widocznych w muzeum. Zostaną one zaprezentowane w sposób godny, rzetelny i zgodny z najnowszymi badaniami. Nie powielimy nieścisłości i błędów, które widniały na usuniętej przez nas fototapecie rodziny Ulmów czy w ekspozytorach poświęconych o. Kolbe" - napisano.
Decyzję muzeum pochwalił minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz. "PSL będzie zawsze broniło bohaterów narodowych i dbało o prawdę historyczną!" - napisał wicepremier na Twitterze/X.
Źródło: Radio ZET/MIIWŚ
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET