Horror na Orlenie. Polscy policjanci podpaleni przy granicy z Czechami

2 min. czytania
12.09.2024 12:30
Obserwuj nas na Google

Dwaj policjanci ucierpieli podczas interwencji na stacji benzynowej Orlen w przygranicznych Chałupkach (Śląskie) - przekazał młodszy aspirant Łukasz Gardas z raciborskiej policji. Awanturujący się 29-letni mężczyzna oblał ich benzyną i próbował podpalić. Jeden z policjantów doznał stosunkowo niegroźnych oparzeń.

Akcja policji na Orlenie
fot. Śląska policja

Chałupki. Awantura na stacji benzynowej Orlen

O bardzo niebezpiecznej sytuacji, do której doszło na stacji benzynowej w Chałupkach, poinformowała w czwartek 12 września śląska policja. W komunikacie możemy przeczytać, że "około godziny 21:00 w środę 11 września dyżurny z raciborskiej komendy otrzymał zgłoszenie, że na stacji Orlen w powiecie raciborskim ma się awanturować pijany mężczyzna, który dodatkowo grozi, że podpali stację".

29-latek oblał policjantów benzyną

Gdy na miejscu pojawił się patrol policji, mężczyzna zaczął zachowywać się nerwowo. "W pewnej chwili 29-latek chwycił za pistolet do tankowania. Gdy policjanci ruszyli, aby go odebrać, oblał ich paliwem, a podczas obezwładniania odpalił trzymaną w ręku zapalniczkę" - podaje śląska policja. 

Redakcja poleca

Agresor chciał wykorzystać fakt, że policjanci odnieśli obrażenia i próbował uciec. "Mundurowi wspólnie z pracownikiem stacji zatrzymali 29-letniego napastnika. Okazało się, że obywatel Czech był trzeźwy, posiadał jednak przy sobie metamfetaminę" - przekazano w komunikacie. 

Mundurowi trafili do szpitala

Podczas interwencji jeden z policjantów doznał oparzeń szyi, drugi podtruł się oparami paliwa. Obaj po zatrzymaniu 29-letniego Czecha trafili do szpitala, jednak okazało się tam, że ich życiu nie zagraża niebezpieczeństwo.

Mł. asp. Gardas z raciborskiej komendy przekazał, że rozmawiał tego dnia z jednym z poszkodowanych - obrażenia jednego z funkcjonariuszy zostały zakwalifikowane jako oparzenia pierwszego stopnia, drugi został podtruty oparami benzyny. Obaj jeszcze w czwartek mają wyjść do domów. Śląska policja podaje, że śledczy wyjaśniają okoliczności tego zdarzenia. Zatrzymany mężczyzna przebywa w policyjnym areszcie. O kwalifikacji prawnej jego czynu zadecyduje prokurator, a o jego dalszym losie sąd.

Źródło: Radio ZET/Policja/PAP

Nie przegap

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET