`

Horror na Wzgórzu Partyzantów. "Wszystko runęło na ludzi, tłukąc ich i kalecząc"

2 min. czytania
19.06.2024 12:53
Obserwuj nas na Google

Dziś wyremontowane Wzgórze Partyzantów zachwyca wrocławian i turystów - nie każdy jednak pamięta, że w latach 60. XX wydarzyła się w tym miejscu ogromna tragedia. W czasie studenckiego święta zawaliła się kamienna estakada. Doszło do katastrofy budowlanej. 20 osób zostało ciężko rannych, zginął 18-letni chłopak.

Wzgórze Partyzantów - zdj. ilustracyjne
fot. Tomasz Pietrzyk / Agencja Wyborcza.pl

Studenci we Wrocławiu rozpoczęli święto. Miało być wesoło i kolorowo

Maj 1967 roku. Rozpoczyna się wielkie święto studentów - słynna Żakinada. Młodzi ludzie nazywali uroczystość "najzabawniejszym ze wszystkich świąt". Miało być radośnie, barwnie, ale bez chuligańskich ekscesów. Powołano nawet dwustuosobową milicję studencką, tak zwaną Gwardię. Rozpoczęły się huczne obchody. Wszyscy ze zniecierpliwieniem oczekiwali na godzinę osiemnastą, bo właśnie wtedy miało być najweselej. Zwłaszcza na Wzgórzu Partyzantów - w miejscu tradycyjnych festynów i hucznych zabaw. Wówczas nikt nie spodziewał się, że kilka godzin później rozegra się tam prawdziwy horror. 

Redakcja poleca

"Bryły kamienia spadły na ludzi stojących na schodach"

Mrożącą krew w żyłach relację dziennikarza z tragedii na Wzgórzu Partyzantów możemy przeczytać m.in. w archiwalnym numerze wrocławskiej "Odry". "Jest 10 maj roku 1967, kilka minut po godzinie osiemnastej. Igry żakowskie wchodzą w swój kulminacyjny punkt. Ta kulminacja jest makabryczna" - czytamy w "Odrze". 

Kilka minut później doszło do ogromnej tragedii. "Najpierw usłyszałem dziwny szmer. Potem - a właściwie równocześnie - głuche, przytłumione uderzenie. Zobaczyłem kilkusetkilogramowe bryły kamienia, które spadły na ludzi stojących na schodach. Schody zachwiały się, betonowe stopnie bombardowane fragmentami kamiennej balustrady załamały się i wszystko runęło na ludzi, tłukąc ich i kalecząc" - relacjonował dziennikarz. 

Fot. fot. polska-org.pl - zbiory archiwalne

Studenci już wcześniej sygnalizowali, że Wzgórze Partyzantów jest niebezpieczne i nie powinno się tam obchodzić Żakinady. Mimo wszystko 10 maja 1967 roku - w czasie katastrofy budowlanej - na miejscu był tłum. W wyniku zawalenia kamiennej estakady zginął 18-latek, a 20 innych osób zostało rannych, w tym 9 wymagało poważnych operacji głowy. W tamtym okresie wzgórze wyłączono z użytku po raz pierwszy, na siedem lat.

Źródło: Radio ZET/"Odra"

Nie przegap

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET