5-latkę zamknięto na 6 godzin samą w przedszkolu. Szokujące ustalenia po kontroli

2 min. czytania
20.08.2024 12:28
Obserwuj nas na Google

5-letnia dziewczynka została w przedszkolu w Jeleniej Górze bez opieki na 6 godzin - reszta grupy wybrała się na wycieczkę. Dolnośląskie kuratorium postanowiło przyjrzeć się placówce po tym incydencie. Decyzje jeszcze nie zapadły, pojawił się już natomiast protokół z kontroli i zalecenia. 

5-latka sama w przedszkolu
fot. Piotr Jedzura/REPORTER, ARKADIUSZ ZIOLEK/East News

Jelenia Góra. 5-latka została w przedszkolu bez opieki 

Do niepokojącego incydentu doszło 9 sierpnia w jednym z przedszkoli w Jeleniej Górze (woj. dolnośląskie). Grupa przedszkolaków wybrała się na wycieczkę - na spływ pontonem na rzece Bóbr. Najprawdopodobniej zapomniano o 5-latce, która spędziła sama około 6 godzin w pustej placówce. Rodzina, która dowiedziała się o całej sytuacji, złożyła zawiadomienie na policję. Interweniowało również wrocławskie kuratorium oświaty, które właśnie zakończyło dwudniową kontrolę przedszkola "Radosne Tuptusie". Wiadomo już, że kontrolerzy potwierdzili te wstępne doniesienia. 

Dolnośląskie przedszkole zostanie zamknięte?

Po incydencie, do którego doszło 9 sierpnia, w dolnośląskim przedszkolu przeprowadzono kontrolę. W jej trakcie okazało się m.in., że karta wycieczki z udziałem podopiecznych przedszkola została sporządzona błędnie i nie dopełniono pewnych wymaganych formalności. Co więcej, z informacji przekazanych portalowi TVN24 przez Mirosława Bożka z kuratorium wynika, że opiekunowie wspomnianej wycieczki nie posiadali kwalifikacji pedagogicznych. Były to osoby zatrudnione na stanowisku "pomoc nauczyciela" - a sami nauczyciele przebywali w tym czasie na urlopie. 

Redakcja poleca

Ponadto mama 5-latki zwróciła się do opiekunów z prośbą o zwrócenie szczególnej uwagi na jej dziecko, ponieważ boi się ono wody. Wychowawcy zapewnili ją po kilkudziesięciu minutach od przesłania wiadomości, że nie ma powodów do obaw i zaopiekują się dziewczynką. Opiekunki zorientowały się, że 5-latki z nimi nie ma dopiero około godziny 16:00. Wówczas zadzwoniły do żłobka z prośba, by ktoś poszedł się nią zaopiekować. - Kierowniczka wycieczki wykonała telefon do pracownicy żłobka, która znajduje się w tym samym budynku, by sprawdziła, czy w przedszkolu jest dziecko. Po czym potwierdziła, że dziecko było w przedszkolu - przekazało TVN24 kuratorium. - Oznacza to, że od godziny 10:00 do 16:00 5-letnie dziecko przebywało samo. 

- Ona mi powiedziała po dwóch dniach dopiero, że "mamusiu, ja myślałam, że po prostu byłam niegrzeczna i dlatego zostałam w przedszkolu, za karę" - opowiadała mama 5-latki w rozmowie z TVP Info. Protokół z kontroli jeleniogórskiego przedszkola został już przekazany do Dolnośląskiej Kuratorki Oświaty. Wstępnym zaleceniem będzie najprawdopodobniej zamknięcie placówki ze względu na szereg zaniedbań. Sprawą zajmuje się również policja, która została powiadomiona o całej sprawie przez rodzinę dziewczynki. Funkcjonariusze prowadzą czynności w kierunku narażenia na niebezpieczeństwo utraty życia i zdrowia 5-letniego dziecka. Na razie zabezpieczono monitoring, przesłuchiwani są również świadkowie. Powiadomiona została również Prokuratura Rejonowa w Jeleniej Górze.

Źródło: Radio ZET/TVN24/TVP Info

Nie przegap

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET