Kolejna afera rządu PiS? "Chodzi o kwotę 250 mln zł i przekroczenie uprawnień"
Na monitoring Odry - sprzeczny z prawem - poprzedni rząd chciał wydać nawet 250 mln zł. Ostatecznie nic jednak nie powstało. Ministerstwo Klimatu i Środowiska zawiadomiło prokuraturę w sprawie możliwego niedopełnienia obowiązków i przekroczenia uprawnień.
Kolejna afera rządu PiS. Chodzi o 250 mln zł
Sytuacja na Odrze jest niepokojąca. W czerwcu pisaliśmy o tym, że z Odry na Dolnym Śląsku wyłowiono kilkaset kilogramów martwych ryb. Z kolei od piątku z samego jeziora Dzierżno Duże zebrano ponad 3 tony śniętych ryb. Widmo kolejnej katastrofy wisi w powietrzu. Z zapowiedzi poprzedniego rządu wynikało, że powstanie nowoczesny system monitoringu wód. Ostatecznie tak się nie stało. Ministerstwo Klimatu i Środowiska zawiadomiło prokuraturę w sprawie możliwego niedopełnienia obowiązków i przekroczenia uprawnień przez poprzedni rząd PiS przy zlecaniu budowy systemu monitoringu Odry. Zamiast 825 punktów pomiarowych stanu wody, powstało 46.
Po wyborach okazało się bowiem, że projekt zlecony przez poprzedni rząd miał być realizowany przez Instytut Rybactwa Śródlądowego za 250 mln zł. Wypłacono już nawet 52 mln zł zaliczki, która do dziś nie została w pełni rozliczona. Warto jednak podkreślić, że ustawowo takimi systemami powinna zajmować się Inspekcja Ochrony Środowiska. Co więcej, nowy system nie stanowił części państwowego monitoringu środowiska, bo nie mieścił się w regule finansowania 98 mln zł rocznie. Na ten moment finansowanie projektu jest wstrzymane, a jego los jest niepewny. "Złożyliśmy doniesienie do prokuratury o możliwości popełnienia przestępstwa ws. monitoringu rzek. Chodzi o gigantyczną kwotę 250 mln zł, niegospodarność i przekroczenie uprawnień przez funkcjonariuszy publicznych" - przekazała Urszula Zielińska, wiceministra Klimatu i Środowiska w mediach społecznościowych.
Projekt nie dojdzie do skutku?
Na ten moment nie wiadomo, czy projekt zostanie zrealizowany. - Zastanawiamy się, czy naprawdę potrzebujemy 825 punktów mierzących 4 podstawowe parametry - powiedziała Urszula Zielińska, wiceministra Klimatu i Środowiska w rozmowie z reporterką Radia ZET Grażyną Wiatr.
Ze słowami Zielińskiej zgadzają się również aktywiści z koalicji "Czas na Odrę". - Absolutnie tego projektu nie należy kontynuować - stwierdził jeden z przedstawicieli w rozmowie z Grażyną Wiatr. Jak przyznał Jacek Engel z fundacji GreenMind, i tak bez ograniczenia zrzutów do Odry sytuacja się nie poprawi. Kopalnie mają czas do końca września na przygotowanie planów inwestycyjnych.
Źródło: Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET