`

Kolejny ruch prokuratury ws. Szymczyka. Kontrola i nowe postępowanie

1 min. czytania
14.08.2024 11:18
Obserwuj nas na Google

Bliskie finału jest śledztwo dotyczące odpalenia przez byłego komendanta głównego policji Jarosława Szymczyka przywiezionego z Ukrainy granatnika. Okazuje się jednak, że prokuratura wszczęła nowe postępowanie w tej sprawie. Według informacji "Rzeczpospolite", oznacza to "rzeczywisty to chęć rozliczenia sprawcy spektakularnego incydentu".

Jarosław Szymczyk
fot. Pawel Wodzynski/East News

Zarzuty dla Szymczyka? Śledztwo ws. odpalenia granatnika

Prokuratura dubluje śledztwo w sprawie wybuchu granatnika w Komendzie Głównej Policji - podała "Rzeczpospolita". Dotychczasowe śledztwo dotyczące odpalenia przez byłego komendanta głównego policji Jarosława Szymczyka przywiezionego z Ukrainy granatnika zabrano z Prokuratury Regionalnej w Warszawie i przeniesiono na niższy szczebel.

Powód? Oficjalnie jest „ekonomika procesowa”. Jednak według informacji "Rz" ma chodzić o rozliczenie sprawcy spektakularnego incydentu, co oznacza możliwe zarzuty dla Szymczyka. "W sprawie granatnika przesłuchiwani są uzupełniająco świadkowie, a następnie przeprowadzona zostanie analiza zgromadzonych w sprawie materiałów pod kątem ewentualnego przedstawienia zarzutów" – podano w tekście.

Gazeta podaje, że "efekty trwającego półtora roku śledztwa najwyraźniej okazały się niezadowalające dla obecnych szefów prokuratury. To dlatego po kontroli MSWiA w KGP wszczęto nowe postępowanie, przydzielając je już innemu prokuratorowi" - czytamy.

Z informacji „Rz” wynika, że prowadzący do tej pory dochodzenie prokurator Przemysław Ścibisz niedawno przedstawił przełożonym swoją koncepcję zakończenia śledztwa - i miał uznać brak podstaw do stawiania Szymczykowi zarzutów, bo ten nie miał świadomości, że ma do czynienia z uzbrojonym pociskiem, a nie atrapą. Prokurator nie chciał komentować odebrania mu śledztwa.

Źródło: Radio ZET/"Rzeczpospolita"/PAP

Nie przegap

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET