Konar spadł na dzieci na placu zabaw. Miasto reaguje. Tak chce zadbać o bezpieczeństwo
W Toruniu wycięte zostaną 33 drzewa. Urzędnicy zapowiadają interwencyjną wycinkę w 18 lokalizacjach na terenie miasta. Dzięki temu ma być bezpieczniej. Przed tygodniem na bawiące się na placu zabaw dzieci spadła gałąź, raniąc dwójkę 4-latków.
Wycinka drzew w Toruniu
W piątek 6 września na placu zabaw w parku na Bydgoskim Przedmieściu doszło do niebezpiecznej sytuacji. Z drzewa oberwał się konar, który spadł na bawiące się dzieci. Dwójka 4-latków trafiła do szpitala. Choć obrażenia nie zagrażały ich życiu, to pojawiło się pytanie o bezpieczeństwo. Miasto jeszcze tego samego dnia podjęło decyzję o zamknięciu placu zabaw. Policja natomiast wszczęła postępowanie dotyczące narażenia dzieci na niebezpieczeństwo.
Po nagłośnieniu sprawy przez media toruński magistrat wydał komunikat, w którym przekazał, że tydzień przed pechowym zdarzeniem plac zabaw był sprawdzany, a suche gałęzie drzew były usuwane. "Konar, który uległ złamaniu, był zdrowy, w pełnym ulistnieniu. W tym przypadku mieliśmy do czynienia ze zjawiskiem »summer branch drop«, czyli letniego obłamywania się zdrowych konarów w upalne popołudnia" - przekazywali urzędnicy.
Teraz urząd miasta wydał kolejny komunikat, zapowiadając "kontynuację interwencyjnej wycinki drzew". "Ze względów bezpieczeństwa na terenie miasta kontynuowana jest interwencyjna wycinka drzew, które stanowią zagrożenie dla ludzi i mienia. Obecnie do wycięcia wskazane są 33 drzewa" - brzmi treść komunikatu. Przeznaczone do wycinki drzewa znajdują się w 18 lokalizacjach na terenie Torunia.
Które drzewa nadają się do wycięcia?
Urzędnicy podkreślili, że prace rozpoczęły się jeszcze na początku roku. W styczniu wyłoniono wykonawcę, który zajął się wycinką obumarłych drzew, mogących stwarzać zagrożenie. Każde drzewo, które budzi wątpliwości, "jest sprawdzane przez doświadczonych pracowników Wydziału Środowiska i Ekologii UMT".
Toruński magistrat wyjaśnił, co jest podstawą do zakwalifikowania drzewa do usunięcia:
- brak liści i pąków w koronie,
- martwe gałęzie,
- uszkodzenia pnia,
- owocniki grzybów,
- rozłamania,
- silne pochylenie,
- wzruszenie gleby poprzez podniesione korzenie.
"Następnie w zależności od rodzaju nieruchomości zostaje sporządzony wniosek o wydanie decyzji zezwalającej na wycinkę do Kujawsko-Pomorskiego Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków (tereny objęte rejestrem) lub Marszałka Województwa Kujawsko-Pomorskiego (tereny gminne) lub Prezydenta Miasta Torunia (tereny Skarbu Państwa). Na podstawie wniosków złożonych przez Gminę Miasta Toruń stan drzew jest ponownie weryfikowany przez w/w organy w takcie przeprowadzonych przez te organy oględzin" - wyjaśnili urzędnicy. Dopiero po zatwierdzeniu złego stanu drzewa zapada decyzja, na podstawie której można zlecić wycinkę konkretnego drzewa.
Źródło: Radio ZET / torun.pl
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET