4-latek zatruł się silnymi psychotropami w przedszkolu. Nowe fakty w sprawie

2 min. czytania
12.09.2024 10:28
Obserwuj nas na Google

Pod koniec sierpnia w jednym z prywatnych przedszkoli na terenie Lubina (Dolny Śląsk) 4-letni chłopiec zatruł się silnymi lekami psychotropowymi. Dziecko w ciężkim stanie trafiło do szpitala. Prokuratura rozpoczęła śledztwo, które ma wyjaśnić, czy personel dopuścił się zaniedbań.

4-latek zatruł się psychotropami
fot. Piotr Kamionka/REPORTER - zdj. ilustracyjne

Lubin. 4-latek zażył w przedszkolu silne leki psychotropowe

Do groźnego incydentu doszło 28 sierpnia w jednym z prywatnych przedszkoli w Lubinie.  Dzieci miały przebywać wraz z opiekunkami na terenie przylegającego do placówki placu zabaw. Z dotychczasowych ustaleń wynika, że chłopiec znalazł podczas zabawy blister z tabletkami, a następnie zażył nieustaloną ilość środków. Personel przedszkola tego nie zauważył. Na niepokojące zachowanie dziecka zwróciła uwagę jego matka. Gdy odbierała go z placówki, 4-latek słaniał się na nogach, nie było z nim logicznego kontaktu. Nikt nie wiedział, co się stało, więc chłopca przetransportowano do szpitala w Lubinie. Z uwagi na niemożność ustalenia, co mu dolega, po jakimś czasie zabrano go do oddziału intensywnej terapii szpitala we Wrocławiu. Zdaniem śledczych dopiero około godziny 19:00 personel przedszkola poinformował, że dziecko mogło zażyć znalezione na podwórku leki i że były to leki psychoaktywne.

Prokuratura wszczęła śledztwo

Prokuratura Rejonowa w Lubinie wszczęła śledztwo w tej sprawie. - Postępowanie ma wyjaśnić, czy 28 sierpnia w jednym z lubińskich przedszkoli nie doszło do narażenia czterolatka na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia lub doznania przez niego ciężkiego uszczerbku na zdrowiu z winy personelu placówki w związku z połknięciem przez chłopca nieustalonej ilości tabletek psychoaktywnych, na skutek czego doszło do jego omdlenia, a następnie zapaści - przekazała w środę rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Legnicy prok. Liliana Łukasiewicz, cytowana przez PAP. Prokuratorskie śledztwo ma też wyjaśnić, "czy i jakiego rozstroju zdrowia" doznał czterolatek oraz skąd wzięły się leki psychoaktywne na przedszkolnym placu zabaw. Dziś stan dziecka określa się jako dobry. 

Źródło: Radio ZET/PAP

Nie przegap

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET