11-latka zginęła na miejscu, z auta zostały strzępy. Koszmarny wypadek na Śląsku
11-letnia dziewczynka zginęła w koszmarnym wypadku drogowym, do jakiego doszło w sobotę późnym wieczorem w Mikołowie na Śląsku. 46-letnia kierująca samochodem dacia wypadła z drogi i uderzyła w drzewo - została przewieziona do szpitala. Auto zostało całkowicie zmiażdżone od siły uderzenia.
- 5 zdjęć Zobacz galerię
Mikołów. 11-latka zginęła w wypadku. Z auta zostały strzępy
Jak przekazało w niedzielę rano Wojewódzkie Centrum Zarządzania Kryzysowego w Katowicach, wypadek miał miejsce w Mikołowie na ul. Owsianej. To wiodące przez las połączenie drogi krajowej nr 81 z południowymi dzielnicami Katowic i wschodnimi Rudy Śląskiej.
Z informacji śląskiej policji wynika, że kierująca samochodem marki dacia 46-latka, jadąc od strony DK81 w kierunku Rudy Śląskiej, utraciła panowanie nad pojazdem i uderzyła w drzewo. Na miejscu zginęła 11-letnia dziewczynka, która jechała jako pasażerka. Droga przez kilka godzin była zablokowana.
Śląska policja przekazała w mediach społecznościowych, że nie był to jedyny śmiertelny wypadek w sobotę na drogach regionu. 71-letni rowerzysta zginął w Bieruniu po tym, jak 42-letni kierowca samochodu Mini nie ustąpił mu pierwszeństwa przejazdu na przejeździe dla rowerów. W tegoroczne wakacje, od 22 czerwca, na drogach woj. śląskiego zginęło już 19 osób.
Źródło: Radio ZET/Śląska policja/PAP