Nysa Kłodzka przekroczyła 6,5 metra. "Poziom bliski temu z powodzi w 1997”
Lokalne służby informują, że poziom Nysy Kłodzkiej sięga już prawie 6,5 metra, czyli przekracza ten z 1997 roku i cały czas się podnosi. Sytuacja jest dramatyczna, woda wdarła się do miasta, zaczyna wlewać się do kamienic. Zdjęcia z Kłodzka pokazują, że mamy do czynienia z prawdziwą tragedią jego mieszkańców.
- 10 zdjęć Zobacz galerię
Powodzie w Polsce. Dramatyczna sytuacja w Kłodzku
Premier Donald Tusk powiedział w niedzielę, że sytuacja w wielu miejscach objętych powodzią jest dramatyczna. - Apeluję o wykonywanie rekomendacji służb ws. ewakuacji - podkreślił.- Priorytetem jest przywrócenie połączeń drogowych i zabezpieczenie ludności w żywność oraz wodę - powiedział w niedzielę minister spraw wewnętrznych i administracji Tomasz Siemoniak po odprawie służb w Kłodzku.
- Niestety, poziom Nysy Kłodzkiej jest bliski temu z powodzi w roku 1997 i wynosi prawie 6,5 metra. Zalewane są ulice te najniżej położone, m.in. ul. Skośna, Malczewskiego, Chełmońskiego. Mieszkańcy są zachęcani do ewakuacji - przekazała z kolei oficer prasowa Powiatowej Komendy Państwowej Straży Pożarnej w Kłodzku Natalia Przytarska. Niestety, według pierwszych danych w samym Kłodzku ewakuowało się tylko 21 osób. - Nie mamy pełnych danych o ewakuacjach przeprowadzonych na własną rękę, co może oznaczać, że faktyczna liczba jest znacznie wyższa - dodała jednak Przytarska.
Premier powtórzył apel do mieszkańców, aby nie lekceważyć zagrożenia i nie odmawiać ewakuacji. Podkreślił, że zwlekanie z ewakuacją może spowodować niebezpieczeństwo nie tylko dla obywateli, ale też dla służb, które będą musiały przeprowadzać ewakuację później, w znacznie trudniejszych warunkach.
W powiecie kłodzkim 17 tys. osób pozbawionych jest dostaw energii elektrycznej. - Nie ma w tej chwili możliwości szybki napraw tych awarii, bo to miejsca, gdzie doszło do zalań. Straż organizuje dostawy agregatów prądotwórczych – mówił premier.
Źródło: Radio ZET/PAP