`

Ojciec walczy o punkty z egzaminu ósmoklasisty dla córki. Sprawa trafiła do sądu

2 min. czytania
14.08.2024 08:53
Obserwuj nas na Google

Tata nastolatki spod Poznania, która zdawała w tym roku egzamin ósmoklasisty, zdecydował się złożyć skargę do sądu na OKE. Jego zdaniem decyzja dyrektora OKE w Poznaniu nie spełnia wszystkich kryteriów - poinformowało lokalne Radio Poznań.

Egzamin ósmoklasisty
fot. Piotr Hukalo/East News

Egzamin ósmoklasisty

W 2024 roku do egzaminu ósmoklasisty, który został przeprowadzony w dniach 14-16 maja, przystąpiło prawie 221 tys. uczniów. Wyniki zostały opublikowane na początku lipca. Zdający najsłabiej poradzili sobie z matematyką, gdzie średnia wyniosła 52 proc. punktów. Ósmoklasiści zdecydowanie lepiej poradzili sobie z językiem polskim, z którego uzyskali średnio 61 proc. punktów. Najlepiej poszedł angielski. Tutaj średnia wyniosła 66 proc.

Zgodnie z przepisami uczniowie i rodzice mają możliwość wglądu do sprawdzonych i ocenionych prac oraz złożenia wniosku o weryfikację sumy punktów. Tak postąpił pan Radosław, którego córka pisała w tym roku egzamin ósmoklasisty. Jego zdaniem z języka polskiego powinna dostać 11 punktów więcej, ale po wniesieniu zastrzeżeń Okręgowa Komisja Egzaminacyjna przyznała jej tylko jeden dodatkowy punkt - poinformowało lokalne Radio Poznań.

Redakcja poleca

"Baba od polskiego" sprawdziła egzamin ósmoklasistki

Pan Radosław przesłał znanej nauczycielce i blogerce "Babie od polskiego", która zajmuje się przygotowywaniem uczniów do egzaminu, fragment arkusza swojej córki do sprawdzenia. - Ona sprawdziła pracę, nie wiedząc, że praca została już zweryfikowana przez OKE i faktycznie wskazała, że za cztery zadania punkty powinny być podwyższone - powiedział w rozmowie z dziennikarzem Radia Poznań ojciec.

Zdaniem pana Radosława ocenianie prac z języka polskiego to loteria, a wszystko zależy od tego, do którego egzaminatora trafi arkusz. - Jest to oczywiście ocena bardzo subiektywna, natomiast proszę pamiętać, że po to jest proces odwoławczy, jeżeli zdający stwierdza, że coś jest nie tak, to wtedy to zadanie idzie do ponownej oceny - powiedział Marek Jakubowski, z-ca dyrektora Okręgowej Komisji Egzaminacyjnej w Poznaniu.

Tata nastolatki uważa, że potrzebne są zmiany w procedurze odwoławczej i postuluje, aby arkusze sprawdzało dwóch egzaminatorów. Dzięki temu można uniknąć pomyłki - zaznaczył. Teraz sprawa trafi do wojewódzkiego sądu administracyjnego. - Decyzja dyrektora OKE w Poznaniu nie spełnia wszystkich kryteriów, które są wymagane od decyzji administracyjnej - uważa pan Radosław. Sąd oceni, czy pod kątem formalnym decyzja OKE była zgodna z prawem, ale nie będzie sprawdzał, czy nastolatce przyznano właściwą liczbę punktów.

Źródło: Radio ZET/Radio Poznań

Nie przegap

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET