`

Plażowicze nie dowierzali. Nagranie znad Bałtyku podbija sieć. "Polak potrafi"

2 min. czytania
09.08.2024 11:19
Obserwuj nas na Google

Hitem internetu stało się nagranie, w którym grupa przyjaciół buduje swój prywatny "basen" na plaży we Władysławowie. Ratownicy przestrzegają, że takie zabawy mogą nieść bardzo poważne konsekwencje.

fot. East News/ Tadeusz Koniarz/ TikTok Screen

Niebezpieczna konstrukcja nad Bałtykiem

Odwiedzając Morze Bałtyckie, szukamy przede wszystkim ciszy i spokoju. To dlatego często plażowicze odgradzają się od innych parawanami lub namiotami. Wyższy poziom kreatywności zaprezentowała jednak grupa przyjaciół odwiedzająca Władysławowo (woj. pomorskie). Mężczyźni wykopali głęboką dziurę w ziemi, którą następnie zabezpieczyli ochronną plandeką. Prowizoryczny basen został następnie wypełniony wodą prosto z Bałtyku. Cały proces budowy konstrukcji i efekt końcowy został nagrany i umieszczony serwisie TikTok, gdzie osiągnął już prawie 3 miliony wyświetleń.

Pod filmem pojawiły się tysiące komentarzy użytkowników. Niektórzy docenili inwencję mężczyzn. "Polak potrafi", "Takie rzeczy tylko w Polsce". Większa część komentujących jednak krytykuje nie do końca przemyślany pomysł. Dziury na plaży są zmorą ratowników i mogą prowadzić do znaczącego utrudnienia akcji ratunkowych nad Bałtykiem. "Doły w piasku to zmora podczas nocnych akcji ratunkowych. Jadące ze sporą prędkością quady ratowników, przy ograniczonym polu widzenia, łatwo mogą w taki dół wpaść, co spowalnia działanie służb", "I teraz wyobraźcie sobie ratowników jadących do poszkodowanego", "I po co te popisy?" - czytamy w komentarzach użytkowników pod filmem. Mężczyźni odpowiedzialni za basen uspokajają zaniepokojonych widzów i tłumaczą, że pod koniec dnia posprzątali miejsce "budowy". 

Redakcja poleca

Ratownicy przestrzegają przed kopaniem dziur na plaży

Kopanie w piasku to jedna z ulubionych zabaw dzieci na plaży. Jak się okazuje, niestety nawet najmniejsze doły mogą spowodować zagrożenie podczas akcji ratunkowych. Pomoc często przybywa na quadach, które mogą zakopać się w ziemi lub "przekoziołkować" po uderzeniu w dziurę. To duże niebezpieczeństwo nie tylko dla samej akcji ratunkowej, ale i ratowników. - Nam zależy na tym, by jak najszybciej dotrzeć na miejsce zdarzenia - mówi portalowi trójmiasto.pl Daniel Baranowski z WOPR Gdynia. Jeśli decydujemy się na zabawę kopania fos i dołów z naszymi dziećmi, to pamiętajmy, aby zapytać ratowników o pozwolenie, a następnie jak najszybciej po sobie posprzątać.

Źródło: Radio ZET/ Trójmiasto.pl

Nie przegap

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET