Plażowicze nie dowierzali. Nagranie znad Bałtyku podbija sieć. "Polak potrafi"
Hitem internetu stało się nagranie, w którym grupa przyjaciół buduje swój prywatny "basen" na plaży we Władysławowie. Ratownicy przestrzegają, że takie zabawy mogą nieść bardzo poważne konsekwencje.
Niebezpieczna konstrukcja nad Bałtykiem
Odwiedzając Morze Bałtyckie, szukamy przede wszystkim ciszy i spokoju. To dlatego często plażowicze odgradzają się od innych parawanami lub namiotami. Wyższy poziom kreatywności zaprezentowała jednak grupa przyjaciół odwiedzająca Władysławowo (woj. pomorskie). Mężczyźni wykopali głęboką dziurę w ziemi, którą następnie zabezpieczyli ochronną plandeką. Prowizoryczny basen został następnie wypełniony wodą prosto z Bałtyku. Cały proces budowy konstrukcji i efekt końcowy został nagrany i umieszczony serwisie TikTok, gdzie osiągnął już prawie 3 miliony wyświetleń.
Pod filmem pojawiły się tysiące komentarzy użytkowników. Niektórzy docenili inwencję mężczyzn. "Polak potrafi", "Takie rzeczy tylko w Polsce". Większa część komentujących jednak krytykuje nie do końca przemyślany pomysł. Dziury na plaży są zmorą ratowników i mogą prowadzić do znaczącego utrudnienia akcji ratunkowych nad Bałtykiem. "Doły w piasku to zmora podczas nocnych akcji ratunkowych. Jadące ze sporą prędkością quady ratowników, przy ograniczonym polu widzenia, łatwo mogą w taki dół wpaść, co spowalnia działanie służb", "I teraz wyobraźcie sobie ratowników jadących do poszkodowanego", "I po co te popisy?" - czytamy w komentarzach użytkowników pod filmem. Mężczyźni odpowiedzialni za basen uspokajają zaniepokojonych widzów i tłumaczą, że pod koniec dnia posprzątali miejsce "budowy".
Ratownicy przestrzegają przed kopaniem dziur na plaży
Kopanie w piasku to jedna z ulubionych zabaw dzieci na plaży. Jak się okazuje, niestety nawet najmniejsze doły mogą spowodować zagrożenie podczas akcji ratunkowych. Pomoc często przybywa na quadach, które mogą zakopać się w ziemi lub "przekoziołkować" po uderzeniu w dziurę. To duże niebezpieczeństwo nie tylko dla samej akcji ratunkowej, ale i ratowników. - Nam zależy na tym, by jak najszybciej dotrzeć na miejsce zdarzenia - mówi portalowi trójmiasto.pl Daniel Baranowski z WOPR Gdynia. Jeśli decydujemy się na zabawę kopania fos i dołów z naszymi dziećmi, to pamiętajmy, aby zapytać ratowników o pozwolenie, a następnie jak najszybciej po sobie posprzątać.
Źródło: Radio ZET/ Trójmiasto.pl
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET