Połowa Rodzinnych Ogrodów Działkowych do likwidacji? "Jest obawa"
Polski Związek Działkowców apeluje do rządu o zmianę przepisów, ponieważ te dotyczące zagospodarowania przestrzennego niosą za sobą ryzyko likwidacji połowy Rodzinnych Ogrodów Działkowych w miastach.
PZD podniósł alarm ws. Rodzinnych Ogrodów Działkowych
Wprowadzona w 2023 roku reforma planowania przestrzennego nałożyła na gminy obowiązek opracowania planu ogólnego, który ma zastąpić dotychczasowe studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego.
- Zgodnie z rozporządzeniem do ustawy, gmina musi podzielić swój teren na 13 stref, a tylko w trzech z nich mają być ogrody działkowe. Jest obawa, że samorząd uzna, że rozporządzenie uniemożliwia przeznaczenie strefy na ogrody - tłumaczy w rozmowie z "Super Expressem" Tomasz Terlecki, radca prawny reprezentujący Polski Związek Działkowców.
- I jest kolejna obawa, bo przepisy mówią, że jeśli w planie zagospodarowania przestrzennego brakuje ogrodu, może to być podstawą do jego likwidacji. Działkowiec nie zostanie automatycznie zmuszony do opuszczenia działki, ale widmo likwidacji ogrodu będzie na nim nieustannie ciążyło - dodaje Terlecki, cytowany przez SE.
Polski Związek Działkowców zwrócił się z prośba do Ministerstwa Rozwoju i Technologii o uwzględnienie możliwości prowadzenia Rodzinnych Ogrodów Działkowych w każdej z 13 stref. PZD zachęca ponadto działkowców, aby składali wnioski do gmin o uwzględnienie ogrodów w ich planach ogólnych.
W Polsce jest prawie 5 tysięcy Rodzinnych Ogrodów Działkowych. Skupiają one ok. 900 tys. działek, z których korzysta 4 mln ludzi.
Źródło: Radio ZET/"Super Express"
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET