Polscy studenci zatrzymani w Nigerii. MSZ wydało nowy komunikat
Ministerstwo Spraw Zagranicznych zaprosiło do siedziby w Warszawie chargé d’affaires ambasady Nigerii celem dalszych wyjaśnień oraz "wspólnego działania" na rzecz uwolnienia zatrzymanych w tym kraju polskich studentów.
Polacy zatrzymani w Nigerii. Kolejny ruch MSZ
Studenci orientalistyki Uniwersytetu Warszawskiego oraz ich opiekunka, wykładowczyni tej uczelni, zostali zatrzymani na północy Nigerii. Z ustaleń PAP wynika, że grupa przebywała w tym państwie przez miesiąc. - Zbierane są informacje na temat miejsca przebywania i zarzutów kierowanych pod adresem studentów. Ustalono, że ich wyjście w porze nocnej poza miejsce zakwaterowania zostało uznane przez lokalną policję za złamanie miejscowego prawa – przekazała Anna Modzelewska, rzecznik UW.
Początkowo Reuters informował, że Polacy mieli brać udział w antyrządowych protestach ze wznoszeniem rosyjskich flag. Wiceszef MSZ Andrzej Szejna zdementował te informacje, mówiąc, że grupa studentów "znalazła się w złym miejscu w złym czasie". - Nie nieśli żadnych flag, robili natomiast, jak się zdaje, zdjęcia i zostało to tak zinterpretowane - wyjaśnił.
MSZ zajęło się wyjaśnianiem sprawy już w środę. W czwartek 8 sierpnia resort poinformował w komunikacie o kolejnym ruchu, celem rozwiązania problemu naszych rodaków. "W związku z zatrzymaniem w mieście Kano na północy Nigerii grupy polskich studentów wraz z wykładowcą, służba konsularna ustala z władzami miejscowymi dokładne okoliczności zdarzenia. Konsul na miejscu prowadzi intensywne działania obejmujące rozmowy z nigeryjskimi władzami zmierzające do wyjaśnienia sprawy" – czytamy.
"Do MSZ zaproszona została Chargé d’affaires Ambasady Nigerii w Warszawie celem wspólnego działania na rzecz uwolnienia grupy polskich studentów i wyjaśnienia zaistniałej sytuacji" – dodano.
Źródło: Radio ZET/Gov.pl
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET