Problem z pogrzebem Jacka Jaworka. Prokuratura stawia rodzinie ultimatum
Do 2 sierpnia rodzina Jacka Jaworka ma czas, by zdecydować, czy zajmie się pogrzebem mordercy z Borowców. W przeciwnym wypadku obowiązek ten spadnie na gminę - wciąż nie jest jednak jasne, kiedy i gdzie zostanie pochowany zabójca brata, bratowej i bratanka.
Sprawa Jacka Jaworka. Znaleziono ciało mordercy z Borowców
Przez trzy lata polskie służby prowadziły poszukiwania Jacka Jaworka, który w 2021 roku zabił brata, bratową i nastoletniego bratanka. Sprawą makabrycznej zbrodni żyła cała Polska, zwłaszcza że jej sprawca pozostawał na wolności. Wszystko wyjaśniło się 19 lipca, gdy na terenie kompleksu rekreacyjnego w Dąbrowie Zielonej - niedaleko Borowców, gdzie doszło do zabójstwa - znaleziono zwłoki mordercy.
Problem z pogrzebem Jacka Jaworka
Okazuje się, że to nie koniec tej sprawy. Nierozwiązana pozostaje bowiem kwestia pogrzebu Jacka Jaworka - jego najbliżsi nie spieszą się, by odebrać ciało zabójcy z Borowców. "Fakt" podaje w środę, że prokuratura dała rodzinie Jaworka ultimatum. "Jeśli najbliżsi (w tym siostra) nie odpowiedzą śledczym do końca tygodnia (do 2 sierpnia), czy biorą na siebie organizację pochówku, pogrzebem zajmie się gminna opieka społeczna" - pisze tabloid.
- Prokuratura w Częstochowie kontynuuje śledztwo w sprawie doprowadzenia Jacka J. do targnięcia się na własne życie za namową lub do udzielenia mu pomocy. Po przeprowadzeniu sekcji zwłok prokurator wydaje tzw. zezwolenie na pochowanie zwłok. W tej sprawie prokurator nie wydał jeszcze zezwolenia, gdyż żadna osoba nie zwróciła się o wystawienie takiego dokumentu. Prokuratura zwróciła się do grona osób najbliższych zmarłego mężczyzny z pytaniem, czy osoby te zajmą się pochówkiem. Na decyzje prokuratura czekać będzie do końca tygodnia (2 sierpnia). Jeżeli żadna z tych osób nie zajmie się pochówkiem, prokuratura wystąpi do właściwego urzędu gminy celem przeprowadzenia pogrzebu zgodnie z obowiązującymi przepisami - mówi Tomasz Ozimek, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Częstochowie.
Gmina mówi "nie"
Właściwym urzędem gminy w tym przypadku byłby ten w Dąbrowie Zielonej. Urzędnicy zapewniają jednak, że jeśli obowiązek pochowania Jacka Jaworka przypadłby gminie, to ciało z pewnością nie spocznie na cmentarzu parafialnym w Dąbrowie Zielonej. - Jakoś do mieszkańców nie bardzo przemawia, żeby taka osoba tutaj spoczywała. Dla samej tej osoby byłoby lepiej, gdyby spoczywała na innym terenie - powiedział zastępca wójta Artur Miłek.
Jacek Jaworek mógłby zostać pochowany w zupełnie innym miejscu i nieopisanym grobie. Wszystko dlatego, że istnieje obawa, że jego grób mógłby zostać zbezczeszczony.
Źródło: Radio ZET/"Fakt"
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET