Rząd cofnie reformę PiS? "Ograniczenie woli suwerena"
Polskie Stronnictwo Ludowe chce znieść dwukadencyjność w samorządach ustanowioną za czasów rządu PiS. Wicepremier Władysław Kosiniak-Kamysz zapowiedział, że będzie o tym rozmawiać z innymi ugrupowaniami. Dodał, że w ostatnich wyborach lokalnych 40 proc. wójtów, burmistrzów i prezydentów zostało wymienionych, więc nie ma więc mowy o "zabetonowaniu" władz samorządowych.
Zniknie dwukadencyjność w samorządach? Kosiniak-Kamysz: będziemy rozmawiać
Nowelizacja Kodeksu wyborczego ze stycznia 2018 roku, autorstwa PiS, wprowadziła limit dwóch kadencji dla wójtów, burmistrzów i prezydentów miast. Reforma obowiązywała od wyborów samorządowych w 2018 roku. Nowela wydłużyła też kadencję rad gmin i powiatów oraz sejmików wojewódzkich z czterech do pięciu lat. W środę 11 września podczas inauguracji IV Forum Miasteczek Polskich Władysław Kosiniak-Kamysz powiedział, że dwukadencyjność w samorządzie powinna być w tej kadencji parlamentu wycofana.
W piątek wicepremier dopytywany o to przez dziennikarzy, zapowiedział, że Polskie Stronnictwo Ludowe będzie rozmawiać na ten temat z innymi ugrupowaniami, a także z samorządami. Przypomniał, że PSL, ale też inne kluby – wówczas opozycyjne – protestowały przeciwko wprowadzeniu za rządów PiS limitu dwóch kadencji dla lokalnych władz. Zdaniem Kosiniaka-Kamysza dwukadencyjność jest "ograniczeniem woli suwerena", wyrażanej w wyborach.
– 40 proc. wójtów, burmistrzów i prezydentów w ostatnich wyborach zostało wymienionych, czyli nie ma zabetonowania, jest wymiana. Dlaczego więc chcemy wprowadzać ograniczenia dla wspólnot lokalnych, a nie zaczniemy od siebie, od parlamentarzystów?" – stwierdził wicepremier i minister obrony narodowej.
Źródło: Radio ZET/PAP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET